Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Nie denerwuje sie tylko ......
a nie wazne....
Do póki mała ma ok wyniki i zadnych dolegliwosci uwazam ze jest ok
a to co je jest zgłoszone pani doktor.
agatka - nie mam pojęcia - nie pytałam sie. Mówiła, ze było mleczko od cielaczków albo od młodych kózek ( ale faktycznie chyba rozcięczali ??)
a moj chyba nie dostał uczulena po gruszce - ufff - to byłby to pierwszy owoc, który go nie uczula. Jeszcze dziaij dałam mu znowu 60 ml kaszki - zobaczymy. Wczoraj miał kilka kropek na bródce - ale one mogą również być od nadmiaru śłiny.
A mój nie może jabłuszka i banana jeść :--(
jutro dam mojemu słioczek i króliczkiem lub indykiem - zobaczymy.
heksa - odnośnie przewodu pokarmowego maluszków ( chodzi o m iesiące dokarmiania dzieci), dzieciom karmionym sztucznie pozwala się wprowadzać wcześniej pokarmy( po 4 mies) bo mleko sztuczne jest bardiej ciężkostrawne niż z piersi i układ pokarmowy jest bardziej przystosowany do jedzenia dodatkowych posiłków - mleczko od mamy jest b. lekkostrawne - co widać po kupkach - dzieci robią ich kilkanoście - bo przelatują przez organizm, lub jedną kupkę na kilka dni - bo też dzieci potrafią to mleczko wchłaniać w 100%( np. moj MIrk wchłaniał).
a my dziś rozpoczęłiśmy akcję pod tytułem wyżeramy wszystko,co mama kupiła Kiniuśce i tak zniknęłą jedna próbka kaszki,mleczno-ryżowa z bananami z bobo vity,więc sobie pomyślałam,ze skoro Ewa ją wchłonie to dam też spróbowac Kiniuścei o dziwo-doskonale pamietam tego typu próby w wykonaniu ewy,nie dośc,ze łyzeczki nie dała sobie wsadzic do paszczy to of course cała jej zawartosc ladowała spowrotem outside,a Kiniuśka zjadła 4 łyżeczki i takiego bananka miała na buźce,ze nie do wiary,choc na początku nie wiedziała co z tym glutem w buzi zrobic...ależ kochane te moje córeczki...aha,a nie mówilam chyba jeszcze,ze od wczoraj kapę je razem,ale mają radochę i nawet kiniuśka się obróciła z brzuszka na plecki samaco prawda w brodziku,ale liczą się chęci,w końcu masiate dzieci mają trudniej,co nie Gosiek?
Właśnie zaliczyłyśmy pierwsze trzy łyżeczki marchewki. Bardzo jej smakowało, ale skończyło się rykiem, że tak mało.... Jutro też spróbujemy, tym razem więcej. A teraz lecimy na basen
dałam Marysi 30 ml kleiku ryżowego. Miała świetna zabawe - ja jej do buzi a ona z buzi. Więc ja jej znowu do buzi a ona znowu z buzi. I takim sposobem w 15 minut zjadła...ufff Przy tym strzelała takie miny że myślałm że skonam. Hehe teraz obserwujemy przez tydzień. Zobaczymy jak się będzie zachowywać. ZA tydzień dam jej ze dwie łyżeczki jabłuszka i znowu poczekam z tydzień. Tym spobem moze do grudnia ją nauczę jeśc???
CHyba mi zaczyna brakowac pokarmu - mała się dzis darała po cycku - dałam jej śmierdziela - Bebilon i wypiłą 30 ml (bardziej jej wlałam) - ale juz sie nie otrzepywała tylko strasznie darła... CZy to jakieś postępy????
A ja jem właśnie macę. Nowy produkt w mojej bogatej diecie. Weszłąm na stornę o atopikach i pooglądałam te biedne dzieciaczki i stwierdziałm ze moja ma przy nich super skórke!!!!