reklama

Cukrzyca ciążowa - jak ogarnąć

Kitka1111

Zaciekawiona BB
Cześć dziewczyny,
piszę, bo chciałabym zapytać, jak Wy radzicie sobie z cukrzycą ciążową, szczególnie w temacie godzin jedzenia, kolacji nocnych, cukrów na czczo i ketonów.
Jestem w III trymestrze, na insulinie nocnej i widzę, że u mnie ogromne znaczenie ma długość przerw między posiłkami – niestety w dwie strony i żadna nie jest idealna.
Dla przykładu dwie sytuacje z ostatniego czasu:
1️⃣ Sytuacja pierwsza:
– jem trochę węglowodanów na śniadanie i obiad,
– kolację jem wcześnie (ok. 18:00), zazwyczaj bez węglowodanów,
– potem jest bardzo długa przerwa nocna,
– na noc podaję insulinę. Teraz 11j
➡️ Rano cukier bywa w normie lub lekko podwyższony, ale pojawiają się ketony w moczu, czasem bardzo dużo, szczególnie właśnie przy tak długich przerwach bez jedzenia.
2️⃣ Sytuacja druga:
– jem kolację ok. 21:00 z węglowodanami,
– ok. 22:00 podaję insulinę nocną i idę spać,
– przerwa nocna jest krótsza.
➡️ W tej sytuacji ketonów nie ma, ale za to cukry na czczo są powyżej 100, np. 106, 108 itd.
Próbuję zwiększać dawkę insuliny, ale na razie nie przynosi to efektu.
Diabetolog powiedział mi, żebym sama regulowała insulinę, natomiast gdy zaproponował mi swój „idealny” plan jedzenia, to cukry miałam totalnie w kosmos.
Szczerze mówiąc, boję się dalej zwiększać insulinę, bo mam w głowie obawę, że „rozleniwiam” albo przyzwyczajam trzustkę do insuliny a jednocześnie bardzo nie chcę ani ketonów, ani wysokich cukrów.
👉 Jak Wy sobie z tym radzicie?
👉 Co jecie i o której godzinie, żeby nie było ketonów, ale też żeby cukry na czczo były w normie?
👉 Czy też miałyście sytuację, że bez węglowodanów są ketony, a z węglowodanami rosną cukry?
👉 Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby?
Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź, bo czuję się trochę między młotem a kowadłem
 
reklama
Znam przypadek, że dziewczyna budziła się o 2 w nocy żeby coś przegryźć.
Ja jadłam chleb pro body- nie podnosiła cukru, na to szynka, ser jajko na to też Ogórek kiszony spoko, jogurt naturalny.
Kolację jadłam tak 21.30/22 insulinę podawałam w zasadzie zaraz po jedzeniu. No i zwiększałam dawki o 2j
Musisz pilnować ketonów :/ sama nie wiem, co było gorsze podniesiony cukier na czczo czy ketony
 
Znam przypadek, że dziewczyna budziła się o 2 w nocy żeby coś przegryźć.
Ja jadłam chleb pro body- nie podnosiła cukru, na to szynka, ser jajko na to też Ogórek kiszony spoko, jogurt naturalny.
Kolację jadłam tak 21.30/22 insulinę podawałam w zasadzie zaraz po jedzeniu. No i zwiększałam dawki o 2j
Musisz pilnować ketonów :/ sama nie wiem, co było gorsze podniesiony cukier na czczo czy ketony
Ketony są gorsze bo biją po nerkach mamy i dziecka.
 
Byłam w podobnej sytuacji, ale w III trymestrze to wszystko zaczęło po prostu być trochę poza kontrolą...
Nie mieszkam w Polsce, tutaj nikt nie mówił mi o badaniu ketonów, pasków nie zdobyłam, więc nie badałam.
Insulina nocna - jedynie 2j, w dzień cukry mierzyłam po 1h i po 2h, a potem także przed każdym posiłkiem, więc żeby ten pomiar "przed" nie był jeszcze trochę pomiarem "po", jadłam zazwyczaj nieczęściej niż co 4 godziny. Ostatni posiłek najpóźniej ok. 20:00, żeby nie musieć z 2 pomiarami i z insuliną siedzieć do nocy...
Najczęstsza forma posiłku: razowy makaron lub ryż, ryba, i większość warzyw, na deser jogurt.
Nocą nigdy nic nie jadłam.
Rano cukry bywały różne, zazwyczaj w granicach normy - do ok. 30 tygodnia. Chwilowo zaczęły skakać do dość wysokich (ok. 96-8), a później nagle poleciały niesamowicie, nie wiedziałam, co się dzieje, miałam spore hipoglikemie... W rezultacie nawet mi ulżyło, że skończyło się wywołaniem porodu, bo stres z tego powodu zaczynał być trudny do zniesienia.
 
Cukier na czczo zależy też od tego, co jadłaś poprzedniego dnia, więc trzeba zwrócić dużą uwagę na wszystkie posiłki. Ja w ciągu dnia jadłam co 2,5-3h. Pierwsze śniadanie jadłam małe, np jedna mała kromka z czymś tam i do tego ogórek kiszony i dopiero po godzinie jadłam więcej, bo byłam głodna a jak zjadałam od razu większe śniadanie to miałam za wysoki cukier. Jadłam też drugą kolację, ona jest bardzo ważna. Dosłownie robiłam tak, że jadłam, myłam zęby i szłam spać. Ta druga kolacja to często była np mała kanapka z chudą wędliną i ogórkiem kiszonym (kiszonki ładnie obniżają cukier), gotowane jajko + też jakieś kiszonki lub woda z cytryną, jogurt naturalny z borówkami + kilka orzechów, albo po prostu garść migdałów.
 
reklama
Cześć dziewczyny,
piszę, bo chciałabym zapytać, jak Wy radzicie sobie z cukrzycą ciążową, szczególnie w temacie godzin jedzenia, kolacji nocnych, cukrów na czczo i ketonów.
Jestem w III trymestrze, na insulinie nocnej i widzę, że u mnie ogromne znaczenie ma długość przerw między posiłkami – niestety w dwie strony i żadna nie jest idealna.
Dla przykładu dwie sytuacje z ostatniego czasu:
1️⃣ Sytuacja pierwsza:
– jem trochę węglowodanów na śniadanie i obiad,
– kolację jem wcześnie (ok. 18:00), zazwyczaj bez węglowodanów,
– potem jest bardzo długa przerwa nocna,
– na noc podaję insulinę. Teraz 11j
➡️ Rano cukier bywa w normie lub lekko podwyższony, ale pojawiają się ketony w moczu, czasem bardzo dużo, szczególnie właśnie przy tak długich przerwach bez jedzenia.
2️⃣ Sytuacja druga:
– jem kolację ok. 21:00 z węglowodanami,
– ok. 22:00 podaję insulinę nocną i idę spać,
– przerwa nocna jest krótsza.
➡️ W tej sytuacji ketonów nie ma, ale za to cukry na czczo są powyżej 100, np. 106, 108 itd.
Próbuję zwiększać dawkę insuliny, ale na razie nie przynosi to efektu.
Diabetolog powiedział mi, żebym sama regulowała insulinę, natomiast gdy zaproponował mi swój „idealny” plan jedzenia, to cukry miałam totalnie w kosmos.
Szczerze mówiąc, boję się dalej zwiększać insulinę, bo mam w głowie obawę, że „rozleniwiam” albo przyzwyczajam trzustkę do insuliny a jednocześnie bardzo nie chcę ani ketonów, ani wysokich cukrów.
👉 Jak Wy sobie z tym radzicie?
👉 Co jecie i o której godzinie, żeby nie było ketonów, ale też żeby cukry na czczo były w normie?
👉 Czy też miałyście sytuację, że bez węglowodanów są ketony, a z węglowodanami rosną cukry?
👉 Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby?
Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź, bo czuję się trochę między młotem a kowadłem
Ja jem po 23 trzecią kolację. Z ograniczeniem węgli. Cukry mam na czczo ok (od początku 10j długo działającej). Ketony są czasami - 5. Zazwyczaj ich nie ma
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry