reklama

Czas dla mamy

troche odkurze ten watek:tak: co na wypadajace wlosy? wszedzie sa moje wlosy a nie mowie o grzebiieniu po czesaniu:zawstydzona/y: jakies witaminy?

A karmisz piersia? Bo mi fryzjerka ostatnio powiedziala ze to co mi wypada to jest pryszcz, dopiero tak po pol roku zaczynaja wypadac na maxa. :szok: i polecila leciec do apteki po preparaty ze skrzypem.
 
reklama
A karmisz piersia? Bo mi fryzjerka ostatnio powiedziala ze to co mi wypada to jest pryszcz, dopiero tak po pol roku zaczynaja wypadac na maxa. :szok: i polecila leciec do apteki po preparaty ze skrzypem.

Dziunka nie koniecznie po pol roku bedzie gorzej.... mi wogole wlosy nie wypadaja... mam wrecz mocniejsze, wiec zalezy to od osoby. a wypadac beda najwiecej przy skroniach. ale tak jak pisalam, na ich miejsce wyrosna nowe wlosy :tak: wiec lyse nie bedziemy ;-)
 
Dziunka nie koniecznie po pol roku bedzie gorzej.... mi wogole wlosy nie wypadaja... mam wrecz mocniejsze, wiec zalezy to od osoby. a wypadac beda najwiecej przy skroniach. ale tak jak pisalam, na ich miejsce wyrosna nowe wlosy :tak: wiec lyse nie bedziemy ;-)

To mnie pocieszylas :-) Mi przestaly wlosy wypadac, tzn wypadaja ale juz nie mocno. Wiec am nadzieje ze sie nie pogorszy :-)
 
A karmisz piersia? Bo mi fryzjerka ostatnio powiedziala ze to co mi wypada to jest pryszcz, dopiero tak po pol roku zaczynaja wypadac na maxa. :szok: i polecila leciec do apteki po preparaty ze skrzypem.

nie karmie piersia, ale w sumie to sie nie martwie tym wypadaniem bo z natury mam geste wlosy, gorzej ze kurde wszedzie je w domu mam:baffled:
 
mi ostatnio zaczely wypadac i ti jest masakra jakas....wszedzie sa te kudly!!!! i ciagle musze uwazac bo Amelka czeto jakiegos lapie raczaki, zeby nie polknela, bo sie jej jeszcze przyklei i zacznie sie krztusuc......mam nadzieje, ze dlugo to nie bedzie trwalo.....
 
mi ostatnio zaczely wypadac i ti jest masakra jakas....wszedzie sa te kudly!!!! i ciagle musze uwazac bo Amelka czeto jakiegos lapie raczaki, zeby nie polknela, bo sie jej jeszcze przyklei i zacznie sie krztusuc......mam nadzieje, ze dlugo to nie bedzie trwalo.....

No u nas tez, co chwile jej dlonie przemywam, bo ciagle cos w nich ma:baffled:
 
U mnie na szczęście nic takiego się nie dziej, jeszcze! Wiem, ze wcześniej czy później na pewno mnie to spotka :sorry2:n ale zmierzam do tego, ze przypomnialo mi się, ze jest specjalna maseczka na wypadające włosy po porodzie tylko nie pamietam jej dokładnie. Na pewno jest w niej kapsułka wiitaminy A i olej rycynowy... i cos jeszcze.... moze któraś z Was kojarzy?
 
reklama
no to tylko pogratulować :-)

ja miałam w ciąży bardzo ładne paznokcie, bo tak to normalnie mam fatalne. Teraz mam dosc grube włosy ale za to zupełnie nie chcą sie układac. Żyją swoim własnym życiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry