Ja zawsze uważałam, że mam wielkie szczęście do ludzi mnie otaczających. Rodziców, braci, babcię mam super, Teściową i Pawła siostrę też. Nie jestem zmotoryzowana, więc zawsze ktoś ze mną podjedzie do przychodni z Adaśkiem, często Pawła siostra cioteczna. On w ogóle ma bardzo dużą i zgraną rodzinę, moja jest mała. Ale zawsze na wszystkich mogę polegać. I nigdy nie potrafię zrozumieć, że rodzice nie chcą znać własnych dzieci/wnuków. To strasznie przykre i dla mnie nie do wyobrażenia. Tylko moi rodzice i Teściowa mają po 50 lat, więc jeszcze są aktywni zawodowo i to jeszcze bardzo długo popracują :-) Ale zawsze babcia pomoże, tylko ona ma już mało siły do małych dzieci, ale gdy jest jakaś awaryjna sprawa to jej podrzucam.
Ja mam 172cm i 70kg

3 lata temu gdy poznałam Pawła ważyłam 55. Serio nie wiem jak to się stało, że tak przytyłam. Nie jestem gruba, ale już to nie ta figura co kiedyś. I ciąża nic nie zmieniła, bo od razu straciłam kilogramy. Wszystko przez Pawła

Po ciąży chciałabym trochę schudnąć, w ogóle nie wiem jak to będzie teraz z tymi kilogramami, ale chciałabym ważyć z 60kg, bo 55 to już za mało trochę.