Hej po kilkudniowej nieobecności. Jestem nieżywa, nie daję już rady z tymi mdłościami i wymiotami. Najgorzej jak Adasiek zrobi kupkę, zawsze muszę go z miską przebierać i to jest dla mnie straszne przeżycie, zawsze się modlę, żeby był ktoś inny wtedy hihi.
Gratuluję udanych wizyt
Ritnes, strasznie mi przykro, mam nadzieję, że wszystko się ułoży.
Byłam we wtorek na pierwszej wizycie. Co do wizyty to mam mieszane uczucia, Ogólnie tutaj widać, że bardziej o wszystko dbają niż w poprzedniej przychodni. Może to wydać się śmiesznie, ale tamten ginekolog nigdy mi piersi nie zbadał, a ta od razu. Przeprowadzili ze mną dokładny wywiad, co tam mieli to gdzieś. W poprzedniej ciąży ani razu nie miałam ktg, tu widzę, że kobiety przychodzą do położnych na zapis. No, ale wkurzyła mnie tekstem, że ta ciąża to pewnie nieplanowana. A jak powiedziałam, że planowana, to się zdziwiła, powiedziała, że dla niej to najpierw niech jedno wyjdzie z pieluch. No kuźwa, to chyba mój wybór i trochę mi się przykro zrobiło, bo cieszę się z tej ciąży i zawsze chciałam małą różnice między dziećmi. Ogólnie lubi sobie babka pogadać. No i co mnie trochę zaniepokoiło, to nie pasuje jej mój puls, napisała że mam zaburzenia rytmu serca, wysłała na ekg. Powiedziałam jej, że kilka lat temu internista też mnie do kardiologa wysłał, Miałam ekg, miałam holter i ogólnie jest ok. No, ale nic. Zeszłam na dół, zrobili od ręki, teraz muszę czekać na opis. Czytałam, że w ciąży jest zawsze większy i u mnie jeszcze nerwy. A Wy jaki macie puls? pamiętacie? Cytologia pewnie kiepsko wyjdzie, bo ona już widzi infekcje, a ja niestety mam z tym problemy.
A mam 3 kg mniej niż jak zaczynałam z Adaśkiem :-)
U nas jest śmiesznie, bo Teściowa ma dwie siostry i każda z nich zostanie babcią w 2016

Będzie owocny rok
