reklama

Czerwcowe Mamy 2016

Ja też dzieliłam pokój, a mieszkanie małe- dwa pokoje w bloku, nie było nawet 40m2. Potem było 7 lat w tym mieszkanku w starym budownictwie, wszystko ciągle musieliśmy naprawiać, palenie w piecu, noszenie węgla, rąbanie drewna- przedwojnie, normalnie ;-)
Po narodzinach małej wzięliśmy kredyt i mieszkamy w trzech pokojach w bloku, kredyt na całe życie. Lekko nie jest, ale innego wyjścia nie było, niczego nie dostaliśmy i nie dostaniemy.
 
reklama
My mamy niestety kredyt ;( Ale nie było wyjścia. Mamy 60m, bardzo ładnie wszystko pomyśleli. Do każdego pomieszczania wchodzi się przez przedpokój. łazienka dość spora, na sporą wannę, o której zawsze marzyłam i pralkę starczyło miejsca. Nasza sypialnia jest niewielka, ale większej nie potrzebujemy, Adaśka pokój jest bardzo duży, więc spokojnie i drugie się pomieści. No i mamy salon z aneksem, podzielony ścianką. Ogólnie bardzo jestem zadowolona, że w końcu na swoim, tylko ten kredyt... Cały życie mieszkałam z rodzicami i dwoma braćmi na 37 metrach w jednym pokoju na Pradze, wszystko to kwestia przyzwyczajenia. A wiecie jaka paranoja. Moi rodzice płacą 900zł czynszu, za jeden pokój w obskurnej kamienicy.
 
Skąd taki czynsz?? Cena kosmiczna!! Choć mieszkałam kiedyś w mieście 25000 mieszkańców i tam za mieszkanie w poddaszu płaciliśmy prawie 700 pln a to co mam teraz w mieście wojewódzkim jest trochę mniejsze a czynsz 470. Był jeszcze niższy ale sama podwyższyłam o 100 bo miałam nie dopłatę za wodę i ogrzewanie i chciałam płacić więcej żeby pozniej na raz nie bulić. Ten czynsz to jednak jakiś kosmos.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry