reklama

Czerwcowe Mamy 2016

reklama
Fiolka moj tez ciagle plakal. Tzn nie, on nie płakał, on sie po prostu niemilosiernie darl. W foteliku tez masakra bo mu chyba tylem nie pasowało. Wózek tez ważył tone a ja po cc. Po sąsiadkę dzwoniłam zeby mi na schodach pomogla. Nie mialam przekonania do chusty ale to byla tez pora roku niezbyt sprzyjająca. Teraz chyba bedzie inaczej. A moj 2-latek od dawna nie jezdzi w wozku. Wozek sie kurzy a my wszedzie na piechote. No chyba ze sie bardzo spieszę to wsadzam go w spacerowke. Ale uważam ze dziecko trzeba przyzwyczajac do chodzenia. Daje rade do 2 godz spaceru na nogach wiec calkiem nieźle jak na takiego dzieciaczka 88cm wzrostu ;)
 
Moja ma rok ale jeszcze nie chodzi. A w wózku czy samochodzie anioł. Na trasie Polska/ Dania marudzi godzinę przed końcem trasy. Inaczej bym długo ojczyzny nie widziała :)
 
Kanieszna chusta jest dosyć prosta, trzeba tylko się odważyc i poćwiczyć. Ja przyznaję zamówiłam taką dziewczynę, która mi zrobiła dwugodzinne szkolenie, wytłumaczyła co i jak. Jakoś byłam spokojniejsza.

Judy ja też mam jutro usg genetyczne. Trzymam kciuki :)
 
Mamaka dlatego się boję aby drugie takie nie było :P bo mi się wesela odechce.
Choć my jeździliśmy i w aucie spał. Nawet nad morze gdzie całą noc jechaliśmy a miał 6.5m :)
Ja zaczęłam używać chusty od jakoś 3m. Najpierw w domu i od razu w tym zasypiał. Potem trochę na dworze.
Wózka używam do teraz, często w nim po prostu zasypia a Potem do domu i do łóżka:)

Powodzenia na wizytach:)
 
reklama
To chyba tylko ja zadowolona z grudnia byłam :-)
Moja córa darła się dniami i nocami, ale to nie było od pierwszego dnia, tylko tak po kilku- czyli od stycznia ;-) a na wakacje było już znośnie. Mieszkaliśmy wtedy na parterze równym z ziemią- więc nawet po cc było ok, bo wózka nie nosiłam.

Trzymam kciuki za Wasze jutrzejsze wizyty, powodzenia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry