reklama

Czerwcowe mamy 2017

reklama
A jemu jeszcze nic nie powiedzialas?

To widzicie dziewczyny. Jakby tylko mój M. Się odezwał i przeprosił i chciał wrócić to przyjęła bym go pewnie od razu. Kochałam go 13 lat i będę kochać dalej. Heh...jakbyśmy się pogodzili to przynajmniej dziecka by z tego nie było bo jedno juz w drodze[emoji12] taki mały pozytyw.

Powiedziałam mu w poniedzialek ze się wyprowadzam i zabieram telewizor. A on na to bierz co chcesz heh. Teraz mu nic nie mówię że tak szykuje żeby nie wszczynac kolejnych kłótni. Zresztą nie gadamy ze sobą wogole to po co mu mówić. Jest w pracy, wiedział że mam dziś wizytę i nawet smsa nie napisał czy wszystko okej. Zero zainteresowania.

 
Powiedziałam mu w poniedzialek ze się wyprowadzam i zabieram telewizor. A on na to bierz co chcesz heh. Teraz mu nic nie mówię że tak szykuje żeby nie wszczynac kolejnych kłótni. Zresztą nie gadamy ze sobą wogole to po co mu mówić. Jest w pracy, wiedział że mam dziś wizytę i nawet smsa nie napisał czy wszystko okej. Zero zainteresowania.

To samo było z moim. Tez wiedział o wszystkich wizytach i nawet nie zapytał czy może iść ze mną. Po badaniach nie pytał czy ok. Jak mu zdjęcia pokazywalam to zero zainteresowania. Wrócił któregoś dnia z pracy i wiedziałam z tego co mówił ze planował rozstanie juz spory czas.

Dobrze ze juz sobie większość zaplanowalas. Tylko powinnaś jeszcze o jego długach pomyśleć żeby przypadkiem nie spadło to na ciebie.

 
To samo było z moim. Tez wiedział o wszystkich wizytach i nawet nie zapytał czy może iść ze mną. Po badaniach nie pytał czy ok. Jak mu zdjęcia pokazywalam to zero zainteresowania. Wrócił któregoś dnia z pracy i wiedziałam z tego co mówił ze planował rozstanie juz spory czas.

Dobrze ze juz sobie większość zaplanowalas. Tylko powinnaś jeszcze o jego długach pomyśleć żeby przypadkiem nie spadło to na ciebie.

Właśnie żeby go ratować to brałam pożyczki żeby spłacać jego pożyczki i teraz mam jedna większa ratę ale będziemy ja płacić na pół. Jak nie to sąd. A nowych nie weźmie bo komornika ma i nikt mu nic nie da na szczęście.
Nawet jak było okej między nami to nie interesował się Ciąża. Sam z siebie ani razu brzucha nie dotknął, zero czułości.
Poza tym kolejna sprawa że mieszkamy z jego mama na dwóch pokojach i ona pali w pokoju ponad paczkę dziennie. Niby zamyka drzwi ale to czuć. Nikola jak chce do niej iść to wchodzi w sam dym. Nie mogę jej kazać przestać bo to jej mieszkanie a jak raz kiedyś wyjdzie na balkon to wraca zła ze zimno a musiała wyjść. Nie bierze pod uwagę że dziecko w domu. To będzie kolejny plus.

 
Właśnie żeby go ratować to brałam pożyczki żeby spłacać jego pożyczki i teraz mam jedna większa ratę ale będziemy ja płacić na pół. Jak nie to sąd. A nowych nie weźmie bo komornika ma i nikt mu nic nie da na szczęście.
Nawet jak było okej między nami to nie interesował się Ciąża. Sam z siebie ani razu brzucha nie dotknął, zero czułości.
Poza tym kolejna sprawa że mieszkamy z jego mama na dwóch pokojach i ona pali w pokoju ponad paczkę dziennie. Niby zamyka drzwi ale to czuć. Nikola jak chce do niej iść to wchodzi w sam dym. Nie mogę jej kazać przestać bo to jej mieszkanie a jak raz kiedyś wyjdzie na balkon to wraca zła ze zimno a musiała wyjść. Nie bierze pod uwagę że dziecko w domu. To będzie kolejny plus.

Całe szczęście ze jemu nikt żadnej pożyczki juz nie da. Gorsza sprawa ze jak komornika ma to na alimenty tez nie ma co za bardzo liczyć.
To ja mam tylko tv do spłacenia całe szczęście.

 
Śliczne macie czworonogi. To i ja się pochwalę moją kruszynką
1481130555-1d1mld.jpeg


7v8r9jcg9vxigot5.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry