reklama

Czerwcowe mamy 2017

reklama
Zając mamy są najlepsze, choć takiej jak moja nie życzę najgorsze u wrogowi.

A tak teraz przyszło mi do głowy. Moja babcia kiedyś mi opowiadała że były dwie siostry i jedna siostra nie mogla mieć dzieci a druga rodziła jedno za drugim i dogadaly się że odda im kolejne dziecko tak też się stało. Mieszkały dom w dom. Pewnego dnia kiedy malutka była trochę starsza poszła do cioci usiadła jej na kolanach i mówi "ciociu Ty masz bardziej mięciutkie kolana jak moja mamusia". Padlam jak to usłyszałam i wierzę że mama dla dziecka jest inaczej odczuwalna pomijając poczucie bezpieczeństwa przy mamie. Ja mam doskonały wzór jak nie robić.
 
Zając mamy są najlepsze, choć takiej jak moja nie życzę najgorsze u wrogowi.

A tak teraz przyszło mi do głowy. Moja babcia kiedyś mi opowiadała że były dwie siostry i jedna siostra nie mogla mieć dzieci a druga rodziła jedno za drugim i dogadaly się że odda im kolejne dziecko tak też się stało. Mieszkały dom w dom. Pewnego dnia kiedy malutka była trochę starsza poszła do cioci usiadła jej na kolanach i mówi "ciociu Ty masz bardziej mięciutkie kolana jak moja mamusia". Padlam jak to usłyszałam i wierzę że mama dla dziecka jest inaczej odczuwalna pomijając poczucie bezpieczeństwa przy mamie. Ja mam doskonały wzór jak nie robić.
Są matki i matki ja też mam przykład jak nie postępować... Najgorsze ze moja młodsza siostra idzie w jej ślady. Najgorzej wychodzą na tym dzieci. Mój mąż doznał ciężkiego szoku jak zobaczył jak jej roczny synek tuli się do mnie, uważa że brakuje mu matczynej bliskości nie stety nie którzy rodzice nigdy nie dorastają a mimo wieku dzieci mają dzieci :/

Napisane na E2303 w aplikacji Forum BabyBoom
 
U nie nic się nie działo przed. Zbudziłam się w nocy i poczułam że mi mokro. Od razu na IP. Miał USG przed chwilą dzieci całe... Może rozejdzie się po kościach

Napisane na Lenovo A6020a40 w aplikacji Forum BabyBoom

Wewnętrznego bąka :D

Vanillia - miałam napisać już dawno- masz racje trzeba z tej tabelki usunąć osoby, które się zapisały a nie odezwają.

w57vxzkr0voyai9q.png
Ja pamiętam jak długo się nie odzywałam, chyba byłam trochę w szoku, na początku zastanawiałam się, że to nie tak miało być, bo juz malutki trochę odchowany a tu bum i znowu w ciąży i wy napisałyście, że będziecie usuwać osoby co nie piszą często i mają mniej niż 60 postów heheheh no to teraz ja mam 200 i powiem wam, że nigdy chyba będąc w ciąży az tak nie pragnęłam tego dziecka, może właśnie przez to, że przy wcześniejszych to tak miało być i było, a tu żeby nie wpadka to by nie było, może już nigdy nie tulilabym tego różowego kosmity ("kosmitki") i dla tych co pierwszy raz są-naprawdę to najcudowniejsze co może być, i chłońcie te chwile bo to mija niepostrzeżenie, każdy etap jest cudowny na swój sposób ale zapach dziecka, przemieszany ze zmęczeniem to jest niesamowite...Może to głupie ale kiedyś słuchałam w radio jak ksiądz się wypowiadał na temat cierpień matki tego co czuje jak dziecko chore, jak jest umordowana, ze chodzi po ścianach-mówił, że to dzięki temu tak naprwdę uczymy się miłości, bo strach przed tym że możemy stracić nasze dziecko uświadamia jak bardzo je kochamy...przy każdej chorobie o tym pamiętam
 
Ja pamiętam jak długo się nie odzywałam, chyba byłam trochę w szoku, na początku zastanawiałam się, że to nie tak miało być, bo juz malutki trochę odchowany a tu bum i znowu w ciąży i wy napisałyście, że będziecie usuwać osoby co nie piszą często i mają mniej niż 60 postów heheheh no to teraz ja mam 200 i powiem wam, że nigdy chyba będąc w ciąży az tak nie pragnęłam tego dziecka, może właśnie przez to, że przy wcześniejszych to tak miało być i było, a tu żeby nie wpadka to by nie było, może już nigdy nie tulilabym tego różowego kosmity ("kosmitki") i dla tych co pierwszy raz są-naprawdę to najcudowniejsze co może być, i chłońcie te chwile bo to mija niepostrzeżenie, każdy etap jest cudowny na swój sposób ale zapach dziecka, przemieszany ze zmęczeniem to jest niesamowite...Może to głupie ale kiedyś słuchałam w radio jak ksiądz się wypowiadał na temat cierpień matki tego co czuje jak dziecko chore, jak jest umordowana, ze chodzi po ścianach-mówił, że to dzięki temu tak naprwdę uczymy się miłości, bo strach przed tym że możemy stracić nasze dziecko uświadamia jak bardzo je kochamy...przy każdej chorobie o tym pamiętam
Mi nie chodziło o takie osoby co maja po 60 postów, tylko takie które maja jeden - zapisały się i już się nie odezwały więcej.

w57vxzkr0voyai9q.png
 
Daktyl współczuję tej ogromnej straty, nie ma słów, które mogą pomóc :(

Rybcia zgadzam się! Mój synek jest przewlekle chory i to sprawia, że cieszymy się każdym dobrym dniem.


7u223e3kwboc3bjp.png
 
reklama
Daktyl współczuję przeszłości. Trzeba być niezwykle silnym, żeby podnieść się po takiej stracie. I zazdroszczę męża, że tak przy Tobie trwał. To bardzo ważne... Ale teraz już będzie dobrze. Bo musi :)

Heda... jestem z Tobą myślami kochana .. trzymam kciuki za całą trójkę! Musi być dobrze, jesteś pod opieką lekarzy a oni wiedzą co robić..

Ja z kolei wczoraj zdychalam z bólu. Tak jakby prawy jajnik na owulacje Ale do tego stopnia że prosto chodzić nie mogłam. Dziś jest już lepiej ale dalej coś tam czuje w tym samym miejscu. Szczególnie jak chodzę, jak leżę to spokój. No i mały mniej ruchliwy.. ale nie panikuje, nie panikuje...

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry