reklama

Czerwcowe mamy 2017

moje Drogie ! może zadam głupie pytanie ale jako "ciężarówka" jestem początkująca :) jak to jest z ta kartą ciąży? jeśli jeden lekarz mi założy taką kartę i skieruje na wszystkie badania, to mogę pózniej np zmienić lekarza i wybrać innego na prowadzącego moją ciąże? czy zakłada on wtedy nową kartę ciąży, "swoją"? czy ta jedna-pierwsza, jest obowiązująca przez całą ciążę, niezależnie do jakiego ginekologa pójdę? z góry wybaczcie mi moją niewiedzę :)
Karta ciąży powinna byc tylko jedna. Na wizytach niezaleznie od lekarza uzupelnia dalej. W jednej karcie powinny byc najważniejsze informacjie.

Napisane na LG-D855 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
życze tego z całego serducha !!!
Dziękuję [emoji178] Inaczej być nie może [emoji6]

f2w33e3kejrv901t.png
 
Wroniasta gratuluję!!!!
Super, że postawiłaś na swoje i nie dałaś się okaleczyć przez skurwie....
Co do karty ciąży to jest tak, że masz cały czas tą samą od początku do końca. Mi w ciąży z córką założyli dopiero w 14tc i w 30tc musiałam zmienić lekarza bo mój odszedł z przychodni, a i tak wysłał mnie do poradni patologii ciąży.

Przyzwyczaiłam się do Was i jeśli mogę czasem będę zaglądać.
Pozdrawiam Was dziewczyny!!!
dziękuję kochana !
 
Witam Was mamuśki. Długo mnie tu nie było ale niestety stan na to nie pozwalał. Wymiotuje gdzie i kiedy popadnie ... -2kg :/ Do tego wczoraj noc spędzona w szpitalu ... myślałam że mi pecherz z bólu wybuchnie . Ostre zapalenie :( antybiotyk zapisali . Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... dzięki temu skierowali mnie na usg (w UK pierwsze robią w 12tyg) i dziś zobaczyłam fasolke i serducho które wali jak szalone :-) według kalendarza to 8tydz a z usg wychodzi 8w6d :-) Pozdrawiam was kochane i staram się czytać wszystkie posty :*
thgfyx8d6loeenyj.png
 
Wroniasta gratuluję szczęścia, jestem pełna podziwu że się nie dałaś.
Mam nadzieję, że jutro będę mogła się pochwalić moją fasolką ile ma.
Jutro pierwsza wizyta i trochę się denerwuję.
To moja pierwsza ciąża.
 
reklama
Witam Was mamuśki. Długo mnie tu nie było ale niestety stan na to nie pozwalał. Wymiotuje gdzie i kiedy popadnie ... -2kg :/ Do tego wczoraj noc spędzona w szpitalu ... myślałam że mi pecherz z bólu wybuchnie . Ostre zapalenie :( antybiotyk zapisali . Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... dzięki temu skierowali mnie na usg (w UK pierwsze robią w 12tyg) i dziś zobaczyłam fasolke i serducho które wali jak szalone :-) według kalendarza to 8tydz a z usg wychodzi 8w6d :-) Pozdrawiam was kochane i staram się czytać wszystkie posty :*
thgfyx8d6loeenyj.png
Hejka. Właśnie się zastanawiałam ostatnio co Ciebie :) To w sumie takie szczęście w nieszczęściu, zobaczyłaś wcześniej swoje serduszko :) Ja idę za tydzień, liczę na wczesne USG, muszę mieć dokładnie wyznaczony termin porodu dla pewnej instytucji dlatego liczę na to że mi je zrobi. Zdrówka dla Ciebie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry