Dzień dobry. U mnie nie tak źle ze spaniem. Zasypiam około 11 a po 5 już jestem obudzona, ale już nie próbuje zasnąć. Jak się porządnie wyśpię, to kolejną noc mam nieprzespaną. Całą ciążę bardzo mało śpię. Przed ciąża nie miałam problemu z zasypianiem. Wręcz odwrotnie. Jak się położyłam e dzień, to mogłam spać 4 godziny, a potem normalnie o 22 kladlam się spać. Wystarczyło, że głowę przyłożyłam do poduszki. A teraz? Albo zespół niespokojnych nóg dokucza, albo się poce, albo sikam non stop, albo po prostu nie śpię bez powodu.