Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Nie, on w inkubatorze był 10 albo 11 dni. Wypiszą to jak będą mieć pewność, że wszystko jest ok. Pielęgniarka mówiła że oni tutaj robią tak, że monitorują dziecko 24/7 i przez 5 dni musi być wszystko idealnie. Żadnego zaburzenia oddychania ani zwolnienia akcji serduszka. Jeżeli np 4 dnia się zdarzy jakiś epizod to zaczynają od nowa te 5 dni. No a Misiulek ma czasami jeszcze tą bradykardię, zwłaszcza w trakcie prób jedzenia z butelki... No i refluks ciągle daje o sobie znać. Poza tym wszystko okTo superA kiedy synka do domku wypiszą? A leży w inkubatorze, czy już nie?
Trzymam kciuki aby synuś szybko sie nauczył i żeby mógł wyjść do domku [emoji110][emoji110][emoji110][emoji110]Nie, on w inkubatorze był 10 albo 11 dni. Wypiszą to jak będą mieć pewność, że wszystko jest ok. Pielęgniarka mówiła że oni tutaj robią tak, że monitorują dziecko 24/7 i przez 5 dni musi być wszystko idealnie. Żadnego zaburzenia oddychania ani zwolnienia akcji serduszka. Jeżeli np 4 dnia się zdarzy jakiś epizod to zaczynają od nowa te 5 dni. No a Misiulek ma czasami jeszcze tą bradykardię, zwłaszcza w trakcie prób jedzenia z butelki... No i refluks ciągle daje o sobie znać. Poza tym wszystko ok
Najważniejsze to zacząć się ruszać najszybciej jak to możliwe. Każdy mi to mówił a ja myślałam że niech sobie gadają, co to za problem wstać@Motyl_ek świetnie to czytacmam nadzieję że i ja po 3 tygodniach od cięcia będę się czuła jak Ty
trzymam kciuki żeby Synek jak najszybciej był już w domu
![]()
Ja będę miała drugie cc. Po pierwszym po 8h już na nogach byłam a na drugi dzień ogarniałam młodą jednak przez ok 2 miesiące miałam dyskomfort w podbrzuszu. Teraz bym chciała tak po 3 tygodniach być na chodzie bo chcę zabrać się za kostkę przed domem... No i dzidziuś musi chcieć współpracowac a jak będzie to się dowiem za 3 tygodnieNajważniejsze to zacząć się ruszać najszybciej jak to możliwe. Każdy mi to mówił a ja myślałam że niech sobie gadają, co to za problem wstać. A tu dupa
. Leżałam 2 dni, na 3 dzień wyjęli mi cewnik i dali wózek żebym sobie pojechała do kibla, przez 2 godziny nie mogłam nawet usiąść na łóżku i spuścić nóg na podłogę. Potem przez 2 dni jak szłam nawet kilka kroków to trzymałam sobie brzuch zwiniętym prześcieradłem :/. Kilka dni chodziłam zgięta w pół. A teraz to ja mogę iść na dyskotekę
![]()

Byłam bardzo słaba. Na 2 dzień po cesarce zaczęłam krwawić z nosa i z otworów po wkłuciach. Okazało się że tak bardzo spadły mi płytki krwi, że myśleli że będą musieli mi podawać krew. Także zespół hellp mnie nie ominął niestetyMotyl_ek, a czemu tak długo musiałaś leżeć ? Nie kazali Ci wstawać ?
Kurcze ja muszę iść jutro albo w sobotę zbadać sobie krew. Od kilku dni wieczorami swędzą mnie dłonie, ręce, stopy i nogi. Mam nadzieję, że to tylko efekt upałów i zbyt ciepłych pryszniców, a nie cholestaza. Szwagierka miała i leżała od wykrycia, że to to aż do porodu...![]()