Kurde dziewczyny mam problem. Mianowicie tak w skrócie. Z moim tz znamy się jakiś czas... Natomiast nie była to zwykła znajomość ale poznałem go w trakcie gdy rozstawać się z żoną... Bywalo między nami różnie ale dajemy radę. Natomiast od pół roku są po rozwodzie do tej pory była ciąża nie odzywał a się itp. Ale teraz są przed rozwodem kościelnym i zaczyna się syf.. Ona wydzwaniac do koleżanek pisze do mnie z innego nr i daje mi do zrozumienia że Tomek z kimś pisze i się spotyka do tej pory to ignorowalam, pytałam go to mówi że z nikim się nie spotyka. Dzisiaj otrzymałam od niej SMS z numerem i że mam zadzwonić żeby się dowiedzieć ciekawych rzeczy... Kurde niby ufam mu po tym co przeszliśmy ale teraz zaczynam się zastanawiać..zadzwonic czy dać sobie spokój i mieć d...e jego b. Żonę