Judyta26
Fanka BB :)
Ja chyba już teżŚliczne, ja zwariowałam na punkcie tych małych ciuszków... [emoji854][emoji854][emoji854]
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja chyba już teżŚliczne, ja zwariowałam na punkcie tych małych ciuszków... [emoji854][emoji854][emoji854]
Jak mąż docenia nasze poświęcenia i starania to jakoś tak lżej ze wszystkim, więcej energii do działania.. i to w każdej dziedzinie, nie tylko odnośnie dziecka.Mój mąż do dzisiaj jest mi ogrolnie wdzięczny, że jak Ignaś był malutki to mu kazalam spać i sama do niego wstawalam. Tak czy siak byl kp więc jego rola musiałaby kończyć się na podaniu mi.
Teraz ma kolegę w pracy, który przychodzi ciągle niewyspany, bo w nocy zajmuje się synkiem. Mąż był wielce zdziwiony bo myślał, że każdy ma tak jak on miał więc zaczął mnie doceniać
Później zrozumiał, bo okazało się, że zona kolegi wpadła w depresje więc to wszystko tłumaczy.
Co innego pomoc w ciągu dniado wszystkiego męża angażuje i teraz też tak będzie
![]()
Cześć Dziewczyny. Okropny humor mam, mąż mi go popsuł w nocy.
Czy ja jestem przerażliwiona? Czy Wy też już uslyszałyście "z Tobą to się powoli nie da spać, albo zasnąć nie mozesz, albo chodzisz siku co chwile, może idź z tym do lekarza albo coś" - słowa wypowiedziane o 1 w nocy po moich usilnych próbach zaśnięcia przy świadomości budzika o 5.30. I cóż, ciśnienie mi się podniosło i kolejne minuty miałam z głowy.. ja wstałam, a on dalej smacznie śpi co najmniej do 8. Przykro mi jest wybitnie, może to hormony. [emoji849]
Super [emoji7] a ta czapeczka [emoji7]Wynegocjowałam 70 zł, czyli sztuka po niecałe 3 zł [emoji41][emoji41][emoji41] a wszystko jak nowe)
Tez bym sie wkurzyla choć wiadomo ze część tych nerwów to tez hormony [emoji6] jak kiedys wypije kilka piw to po prostu ty w tym czasie zamknij sie w laziece na dluzszy czas moze zrozumie [emoji6][emoji14]Cześć Dziewczyny. Okropny humor mam, mąż mi go popsuł w nocy.
Czy ja jestem przerażliwiona? Czy Wy też już uslyszałyście "z Tobą to się powoli nie da spać, albo zasnąć nie mozesz, albo chodzisz siku co chwile, może idź z tym do lekarza albo coś" - słowa wypowiedziane o 1 w nocy po moich usilnych próbach zaśnięcia przy świadomości budzika o 5.30. I cóż, ciśnienie mi się podniosło i kolejne minuty miałam z głowy.. ja wstałam, a on dalej smacznie śpi co najmniej do 8. Przykro mi jest wybitnie, może to hormony. [emoji849]
Ja tak samo, ledwo oczy zamkne i moge spać 20-8 [emoji14]bez przerw [emoji14]Ja tam śpię jak zabita ale zaczynam mieć sny o ciąży..... śniło mi się dziecię moje bez nóżek[emoji15][emoji15][emoji15][emoji15]ale ma na 1000 procent . Sama widziałam ..... dzień dobry ciezaroweczki
Ja rzeczy dla dzieci ogladalam juz przed ciążą [emoji85] dobrze ze wtedy sie powstrzymywalam bo by mnie moj wysmial [emoji85]Hej :-)
@Pianistka1991 Bidulko, a dzisiaj tem Twoj ciężki dzień- w szkole do 19? Nie zazdroszczę.
@Judyta26 śliczne ubranka. Miałam już dodane do obserwowanych różne dziewczęce ubranka i tylko czekałam na genetyczne żeby moc je kupić. No cóż nie było mi dane...więc szalej skoro możesz ;-)
Wasi mężowie też tak marudza, że jeszcze pół roku czasu i po co teraz jakies zakupy? Tzn mój nie jest zły itd ale zdziwiony owszem ;-) Od miesiąca obserwuję chusty na olx. Wiem co chcę, patrzę tylko na okazje cenowe. I spotkalam doradczynie, która sprzedaje coś w moim guście i na moją kieszeń...i choć mam jeszcze pół roki czasu to chyba kupię ;-)
A propos naszych tz: mój poluje dziś w lidlu na urządzenie a la termomix :-) Teraz będę królową kuchni![]()
DokładnieJak mąż docenia nasze poświęcenia i starania to jakoś tak lżej ze wszystkim, więcej energii do działania.. i to w każdej dziedzinie, nie tylko odnośnie dziecka.
Pójdę za Twoim przykładem i też będę go angażować w dzienne-codzienne sprawy żeby nie było później sytuacji, ze na zakupy nawet pojechać nie mogę![]()
Powiem Ci, ze coś w tym jest. Swojemu zmieniłam bez problemu a obcemu czyt. Chociazby siostrzenica z wielkim obrzydzeniemJa od początku ciąży smieje sie z mojego męża że w końcu będzie musial zaczac dziecku pieluchy zmieniać. Bo do tej pory unikał tego jak ognia przy dzieciach swojej siostry npno i on oczywiscie zgrywa twardziela i caly czas powtarza ze swojemu bedzie zmienial itp itp...że wlasne dziecko to co innego...
A wczoraj siostra go poprosila zeby sprawdzil czy maly kupy nie zrobil. I opowiadal mi ze jak tam zajrzal zobaczyl i poczul to miał odruch wymiotny xd hehe
I przestał zgrywac twardziela![]()
No fakt źle napisał "pomoc". Zawsze na to zwracam uwage mezowi a teraz sama tak piszęTak apropo pomocy ojca przy dziecku to uwazam że dziecko jest tak samo matki jak i ojca i oboje powinni sie nim zajmowaci nie bede nazywala tego "pomocą". Tak samo jak ze sprzątaniem i gotowaniem - to sa nasze wspólne obowiazki a nie tylko moje w których pomaga mi mąż
![]()
Wiadomo, że jak mąż bedzie chodzil do pracy a ja bede w domu to ja w domu i przy dziecku bede robila wiecej
Jedyne czego ojciec moze nie robic przy dziecku to karmić piersią![]()
No to może faktycznie coś w tym jest. Ja jak mialam 16 lat to moja siostra urodzila bliźniaki wiec jej sporo pomagalam, potem dorabialam jako niania przez 5 lat studiów a teraz pracuje w przedszkolu więc te dziecięce kupy, wymioty nie robią na mnie w ogole wrażeniaPowiem Ci, ze coś w tym jest. Swojemu zmieniłam bez problemu a obcemu czyt. Chociazby siostrzenica z wielkim obrzydzeniem![]()