Według kalendarzyka 20.06

ale nie jest to jeszcze niczym potwierdzone, usg umówione mam dopiero na 04.11

żeby mieć pewność, że już będzie tam serduszko
Z tym lenistwem doskonale Cię rozumiem, w domu nic nie chce mi się robić, w pracy też na pół gwizdka, a dzisiaj nawet nie poszłam, wzięłam na żądanie
U mnie dodatkowo dochodza okropne huśtawki nastroju, że śmiechu przechodzę w płacz i to zupełnie bez powodu
Biedne te nasze chłopaki, ale cóż.. Ja dla żartów w takich sytuacjach mówię swojemu "to Ty mi to zrobiłeś!"

.