Ja tez ciagle bym Piła colę, gdzie normalnie pije takie napoje gazowane tylko na jakiś imprezach
Nie nadrobie was kochane. Wczoraj wieczorem próbowałam,ale się poddałam

przemyślałam to i zrezygnowałam z bety dziś i w poniedziałek. W czwartek wizyta więc nie ma co panikować. Przyrost był i tego się trzymajmy. Dolegliwości brak poza bekaniem. Ciągle bym tylko jadła i to jakieś glupoty- chipsy itp. Wczoraj naszło mnie na cole - a na codzień jej w ogole nie pije (śmieje się,że junior ma zachcianki po Tacie, bo Kamil czasem musi puszeczke wypić. Raz na jakiś czas się zdarzy taka chcica

) . I totalnie odeszła mi chęć na jajka

wszyscy się ze mnie smieją,że jestem jajożercą. Zwłaszcza jajek sądzonych. A od kilku tygodni nie jem jajek
W pierwszej ciąży plamiłam do 6 mc

pracowałam normalnie, ale u mnie była dziwna sytuacja, bo nikt nie wiedział czemu plamiłam. Kilka razy w tygodniu byłam na IP, bo jak było większe chrupnięcie to miałam wrażenie,że to koniec. Cos okropnego

w 6 miesiącu przeszło jak ręką odjął i corka urodziła się zdrowa 2 dni przed terminem.
[/QUOTE]
Vici ja w tej ciąży też tak mam, raz są mdłości raz nie ma cieszę się że nie są non stop bo w poprzednich ciazach od rana do nocy zresztą w nocy też się budziłam to było straszne już wolałabym zwymiotować.
Teraz z rana boję się wsiadać do auta bo mam co chwilę odruch wymiotny po 10 mija ale to rozbicie wzdecia i helikopter w głowie też dają popalić. Oj co my kobity musimy przejsc