reklama

Czerwcowe mamy 2025

No właśnie też tak myślę, jakby to był najgorszy scenariusz to chyba by to wyglądało trochę inaczej? A miałaś też taka sutuacje?

To dobrze, że pecherzyk tak wygląda, trzymam kciuki za serduszko 😊
w pierwszej ciąży miałam jakieś plemienia z tego co pamiętam i nie było to nic groźnego.

To będą najdłuższe dwa tygodnie w życiu 😆
 
reklama
Widzę że poruszalyscie temat porodu 😃 ja mam całkiem krzepiącą historię, mój poród zaczął się sam około 3 w nocy ale były to bardzo lekkie bóle, w szpitalu byłam o 7 i ból wtedy był nadal do zniesienie, o 11.15 miałam już córkę w ramionach. Polozne były w szoku ze tak szybko mi poszło, prawie że nie zdążyły mnie na porodowke zawieźć miałam już skurcze parte normalnie na sali 😅. Ale to też ze względu na to ze miałam już rozwarcie i skrócona szyjke 2 miesiace przed porodem, także poszło mi ekspresowo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry