Ja po dwóch zniesieniach mojego wózeczka z 2 pietra ;D ;D ;D zaczęłam bardzo poważnie mysleć o chuście. Naczytałam się dziś wielu opinii i wszędzie piszą, że im wcześniej malucha się przyzwyczai tym lepiej.
A mnie by się przydała na takie szybkie wyskoki do sklepu, no i od września idziemy do szkoły, więc zanim bym zniosła wózio z Kubasem to Bartkowi by sie pewnie właśnie lekcje kończyły.
Mam tylko dylemat jaką Premaxx czy Bebelulu lulu.
Dzisiaj na próbę związałam dwa szale i wsadziłam malucha do środka. Był strasznie przygięty, ale nie protestował. Podobno to przygięcie to anatomiczna pozycja na fasolkę, ale nie wyglądało to ciekawie. No a nosidełko do pół roku odpada