reklama

Czerwiec 2010

reklama
Hej!
U mnie bez zmian. Oksy nie podzialala niestety, tylko wkurzyla Jagode ze jej tetno skoczylo do 190! Lezalam przez to 4 godziny pod ktg. Masakra!! Do tego nie spalam w nocy wcale bo jedna laska z pokoju tak chrapie ze sie nie da zasnac!!
 
agast22 - szkoda, że ic się nie ruszyło!!! Dziś też będą Ci podawać oxtocynę???Może dziś się ruszy...Trzymam kciuki!!!

Ja czytałam że tym paciorkowcem nie można się zarazić drogą płciową...ale tak jak mówię czytałam na internecie a nie rozmawiałam z ginem więc nie wiem na ile był to wiarygodny artykuł....Ja jeszcze nie miałam tego badania....Robię w tym tygodniu!!!!
Jakoś spać nie mogę....tak jakbym miała dziwne jakieś przeczucie....Nie wiem...Mam nadzieję że nie stanie się nic złego....Na szczęście piękna pogoda dziś to może spacerek pozwoli mi wyrzucić z mojej głowy te czarne myśli.....
Miłego dnia dziewczyny!!!!
Widzę że brak wieści od Gosi, chyba że coś przeoczyłam....bo widzę tylko sms od Zdec!!!!!
 
Witam się niedzielnie.
U nas nocka w miarę spokojnie i tylko 2 razy wstawałam.
Czekam z niecierpliwieniem do środy na wizytę i dowiem się wkońcu co i jak i ewentualnie kiedy.
Bo dla mnie chyba to jest najgorsze,że nie wiem kiedy urodzę i muszę się "wsłuchiwać" w organizm czy to już czy nie;-(
Plecy mnie bolą,brzuch mnie boli,a najgorzej tuż nad raną po wcześniejszej cesarce;-(

Agast22 trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie!!! A co do chrapiących to czasami tak jest...;-( ja co nigdy nie chrapię,w ciąży niekiedy mi się zdarza podobno;-/ ;-(
 
Hej kobietki!
i nasza Zuzia przyszła na świat 1 czerwca o godzinie 23:20 ważyła 3300 i 52cm. SN.
jak sie ogarnę napiszę więcej :)

cześć dziewczyny,
moja córeczka na świecie pojawiła się 3 czerwca o godz. 16.21 przez SN, 3900 gram, poród ekspres bo o 9 godz odchodziły mi wody, 11.30 miałam pierwszy skurcz,o 13.30 dojechałam do szpitala a potem malutka szybciutko sie urodziła. Kochane jestem taka szczęśliwa ściskam Was mocno i wasze dzieciaczki:tak:


Dziewczyny gratulacje!!!!!
 
Witam!ale śliczna pogoda:-)
agast-oby się rozruszało po tym oksy:tak:
wiz-no właśnie ta niewiadoma kiedy wkońcu jest okropna:wściekła/y:ale lekarz tez chyba za bardzo niewie mój ostatnio dwa tyg temu powiedział że jak mnie zobaczy na następnej wizycie to się bardzo bardzo zdziwi i co we wtorek wizyta i jednak się zdziwi a on jeszcze kazał się do wtorku w miare oszczędzać a ja wogóle się nie oszczędzam więcej chyba odpoczywałam jak nie byłam w ciąży:-D
Ciekawe jak gosiagro tyle się czasu męczy biedna:no:
Widze że u hefi się zaczęło w nocy no oby szybko poszło
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ewelinko mi powiedział żeby wytrzymać do następnej wizyty czyli do środy i się okaże:jeśli Alanek będzie duży to cesarka a jak mniejszy to będą wywoływać,że nie będzie mnie trzymał do terminu,bo widzi że ciężko... Przynajmniej jakiś ludzki człowiek bo lepiej mnie przeskoczyć niż obejść!!!
No i zobaczymy...
Najgorzej jest mi zostawić Kacpra w domu i tyle dni go nie widzieć bo u mnie tak samo jak u Agast22 dzieci na oddział nie wolno wprowadzać;-(
Ciężko,bo nigdy go nie zostawiałam,a od półtora roku nawet na dwie godziny.Cały czas mam go z sobą.
Dla mam które będą mieć pierwsze dziecko może to ciężko zrozumieć,ale zobaczycie jak to jest po urodzeniu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry