Nie śpię to popiszę trochę....
Kurcze dziewczynki, jakie macie zdolne dzieci, moja przy Waszych to normalnie noworodek, nie klaszcze w dłonie, nie staje, nie siada, nie raczkuje (tylko pełza), nie pokazuje paluszkiem... Do tego złośliwa, zabiera Piotrkowi co się da, najchętniej podkrada puzzle, gdy ten akurat układa, mimo, że w okół siebie ma tysiąc pięćset własnych kolorowych zabawek

I w ogóle to takie "ciekawskie jajo- wszystko musi przylukać i sama dotknąć i sprawdzić jak działa

Ale do nauki nieskora, oj nie
Przyłączam się do rywalizacji o najwiekszego pulpeta, poza tym się po ciąży tak zaniedbałam, że staję też do rozgrywek na najwiekszy pasztet
Agast- zdrówka dla mamy
Perfecta- Twoje pozytywy "pulpeciarstwa" mnie powalily

jakbym była chuda to poczułabym sie nieswojo
Koriander- ale masz bystrą Lilcię! Brawa! Życzę, żeby na jedzenie też pokazywała paluszkiem, że chce

Ja też poległam wcześniej na 6W, ale szukam mobilizacji do powrotu, chętnie sie do Was przyłączę!!! A krzeselko rewelka!!!
iziatcz- cholera, allegro ma przerwę techniczną i nie zobaczę teraz tego Waszego cudeńka, rano obczaję

A rowerek od babci super!
Gosiagro- my mamy wózek o taki
New Mamas and Papas 03 Sport Shopping Basket on eBay! Bardzo sobie chwalimy, no ale my prawie na wsi mieszkamy i w większości po lesie spacerujemy. Gratuluję okien! Już widzę jak je będziesz kochać jak je kiedyś będziesz myć
Olavip- śliczne jesteście obie
Agi- Kochana, myślę o Tobie cieplutko, mam nadzieję, że apetycik Poli wróci, u nas niedawno też był problem, Gosia cyckała tylko moją pierś, a teraz nagle zaczęła jeść jak nigdy dotąd

A jeśli chodzi o tą chorą kruszynkę- brak mi słów, ale bardzo się dziś łączę w bólu z jej rodzicami... :-(Mam nadzieje, że wyjdzie w tego... No i dla Ciebie też dużo siły życzę!
Emalia- przepraszam, ale chyba coś zgubiłam

, na jakie zabiegi chodzisz?
Milka- usmiałam się z indiańskich poczynań Eryka

, dzieciaki zawsze największe głupotki podchwytują, pamietam jak mały może 10-11 miesięczny Piotruś wąchał sobie stopy i robił śmieszne miny, że niby tak smierdzą
Bbutterfly- fajnie, że tak sobie wycieczkujecie, wychowacie światowego faceta
Kasiajanicka- przytulam Was mocno, oby lekarstwa podziałały... to już kolejny antybiotyk prawda? Dość się już Fifi nacierpiał i Ty nasmuciłaś- mam nadzieję, że wyjdziecie wkrótce na prostą i już na stałe!
sealet- zdrówka dla Ciebie również!Wiosna idzie, nie chorujemy!
muchaniesiada- dobrze, że mądre książkowe rady przynoszą rezultat! I gratuluję samozaparcia, my nadal popełniamy błędy, chociaż "Język" mam i znam, A potem narzekam, że niewyspana jestem....
żyrafka- gratulacje dla Łukaszka za raczkowanie!
AniaCh- jejku Kochana, a kiedy macie tę wizytę u kardiologa? Trzymam kciuki, zeby Twoje obawy okazały się jednak bezpodstawne... Myśl pozytywnie- to naprawdę działa! Współczuję szpitala, niedawno z piotrkiem przechodzilismy rota, a co dopiero z takim maluszkiem, do tego inne chodoby- musiało byc Wam ciężko :-( Zdrówka dla Was
eagle- o Tobie to chyba myślę najwiecej ostatnio, jaka Ty wspaniała dzielna babka jesteś,tylko podziwiać! Rzeczywiście poważnie brzmi to co piszesz o chorobie męża, najwazniejsze, że w samą porę lekarze zareagowali, wyleczą go i będzie dobrze! Gratulacje dla Tomusia za wstawanie! Piszesz, że już na maksa podgłosniony aparacik, czy to dlatego, że trzeba było go stopniowo przyzwyczajać do dźwięków, tak? Czyli w tym aparaciku już dobrze słyszy? Przepraszam, jeśli za dużo pytam....Ściskam Was baaardzo mocno!
Przepraszam jeśli kogoś pominęłam
Dobranoc
a właściwie to dzień dobry
Pierwsza


