A my dziś przeżyliśmya chwilę grozy...Byliśmy z małą u znajomych....Młoda ładnie się bawiła z kolegą Dawidkiem...aż nagle zaczęłą sie krztusić i dusić...połkne ka taką mał ą metalową gwiazdkę....nawet nie wiemy gdzie i kiedy ja znalazła...i ta gwiazka staneła jej chyba w przełyku...udało nam sie ja zmusic do zwymiotowania i gwiazka wypadła,,,,,Strasznie sie krztusiła...azpopękały jej naczynka wokół oczu....Straszne...nikomu nie życze takich przezyć!!! jeszcze nigdy tak sie nie bałam....wciaz chce mi sie płakac...choc mała juz jest radosna, usmiechnieta...jak mogłam nie zauwazyc ze wzieła cos takiego do buzi....cały czas siedziałam przeciez przy niej.........
jesu jak dobrze, że nic się nie stało, współczuje, niestety nasze dzieciaczki są szybkie jak błyskawice i nie jesteśmy w stanie nad wszystkim zapanować i wszystko dostrzec:-(
kasiu- bardzo mocno trzymam kciuki
magda- Kacperek jest świwetny

)
asencja- szkoda, że wyjazd nieudany i do tego przeziębienie

( niestety na pogodę nie mamy wpływu, patrzę na Twój suwaczek aż wzdycham sobie po cichutku

)))
lenko- rodzina zastępcza coś wspaniałego

) brat z żoną mojego męża byli rodzicami zastępczymi i teraz już są adopcyjnymi, mają wspaniałą córeczkę, moją chrześnicę zresztą, uwielbiam ją

))))
konniczynko ale Ty chyba mieszkasz z rodzicami?chyba ze coś pomyliłam

)więc Twoi rodzice od urodzenia wprawieni w opiekę na małą. Może moja mama nie chce się wtrącać poprostu, bo jak ją o coś poproszę nie odmawia

tylko jakoś nie potrafi się bawić z Łukaszkiem ani go uspokoić, np. jak Łuki jest zmęczony i śpiący a ja mu szykuję jedzenie, to mama zamiast go jakoś wyciszyć, uspokoić, to ona zaczyna go podrzucać, łaskotać itp. co go jeszcze bardziej drażni, męczy go jeszcze bardziej.
co do pedicure to ja nie lubię chodzić z tym, do kosmetyczki bo mam straszne łaskotki, hehehe ale sama też sobie nie potrafię zobić, więc jakoś przeżyję te tortury
asencja- dużo zdrówka życze, napewno fasolce nic nie będzie, ja byłam przez pół ciąży co chwilę przeziębiona, nie mówiąc już o kaszlu, myślałam ze dziecko mi wyskoczy od tego przeraźliwego kaszlu a Łukaszek zdrowiutki i piękniutki hihi, powinaś do lekarza się przejść, zeby Cię osłuchasł
nadika- biedny Natanek, mój Lukaszek też przeżywa wszysto bardzo. Najważniejsze ze roczek udany

)
lencja- gratuluję odstawienia

)) Nelcia napewno powoli przyzwyczai się i bliskość w inny sposób sobie nadrobi

)\\
emalia- już nie mogę doczekać się zdjęć Twojej Królewny, jest piękną dziewczynką, wyobraź sobie za kilka lat w sukni ślubnej hii
ewelinka- coś wiem na temat spięć, choć teraz jak mój mż jest na kursie, tak jesteśmy spragnieni siebie ze jak przyjeżdża na weekend to mam takiemotyle w brzuchu że ...

eagle- mam nafdziję że już samopoczucie lepsze, kiedyś miałam jakąś bakterię w oku, wyglądałam jak potwór, dostałam kropelki i maść i po 2 dniach sladu nie było
zdec- to głodomorek z Natalci, mój jak zje 250 mleka (kaszki nie chce) to budzi się o 6 rano ale już od 5 strasznie się kręci. Dzisiaj zjadł kaszkę na gęsto(łyzeczką) plus 100 mleka mam nadzieję ze prześpi ładnie noc, jak zje mało to o 2, 3 musze mu butle podawać.
Ja od rana jestem cała w skowronkach, bo dowiedziałam się ze dostanę bardzo dużą podwyżkę w pracy

))) wszystko się powoli układa, już sobie w głowie układam jak bedzie wyglądało mieszkanie

):-):-)zycie jest piękne

)
a co się ze zdec dzieje??