koriander- tak od września do żłobka a ja do pracy:-) mam nadzieję, że babcia załatwi sobie kilka dni wolnego, zebym nie musiała zostawiać Łukaszka na całe dni odrazu tylko żeby mógł się zaadaptować powolutku.
Jeśli chodzi o wakacyjne jedzonko to strasznie jest mieszkać nad morzem. Na szczęście nie ma w Dziwnowie dobrych lodów, przynajmniej narazie ale już wszystkie budy, które były dotychczas otwarte są przetestowane :-) niestety jeszcze marzy mi się goferek z bita śmietaną i owocami.
ale już nie będe testować we wszystkich budach hehe
kajdusiu- nie zazdroszczę rad pedagogicznych, ja też nauczyciel ale u mnie to troszkę inaczej wygląda i lubię nasze rady
perfecta- jaki robiłaś wczoraj farsz do naleśniczków?
"pozdrawiam" szpiega leny, żeby zeza nie dostała przypadkiem od tego czytania.
agi- cieszę się ze Polusia już dorze się czuje, a TY jak?
usmiałam się z tego wzdychania, słodkie:-)
lencjo- wszystkiego najlepszego z okazji imienin

i wielki szacunek dla Dziadka, jestem pelna podziwu!
olavip- gratuluję odcycolenia oficjalnego

) medal dla Was
o boszzze jeszcze 4 strony mi zostały





oj
konniczynka nie wiesz jak to się robi ze ma się czas na bb, ja Ci napiszę- zero sprzatania, prawie nie jesz, nie myjesz się, nie śpisz,nie gotujesz, nie kochasz się z mężem i jakoś sie udaje

kajdusieu- gratuluję Gosi nowej znajomości hihi, gratki dla Piotrusia ale masz powód do dumy, super
. Kiedy ja będę chodzić na zawody mojego synka hihi
eagle- wypijaj dzbanek kawy i prosze uczestniczyć w posiedzeniach bb

widze że Tomeczek z Łukaszkiem na tym samym etapie nauki chodzenia, jak czytałam Twój opis to jakbym o Łukaszku czytała, identycznie:-) Mąż może z milości do Ciebie nieprzytomny i dlatego nie zauważył:-) napewno wyglądasz pięknie kochana
Jeżeli chodzi o jedzenie Łukaszka to chyba już wszysstko próbowalam. On ma jakiś wstręt do jedzenia.Alergolog z powodu powtarzającej się wysypki na ciele.
kajdusiu- mąż pewnie byłby nie pocieszony gdybyś oddała trochę cyca

Uwielbiam te fotki pływackie Małgoni, ale cóz się dziwić brat mistrz pływania to po kimś to ma
ewelinka- cieszę się ze imprezka udana, też myślę nad zakupem piłeczek bo Łukaszkowi też się podobaja, tylko nie wiem czy długo by się nimi bawił
nadika- bardzo lubię swoją pracę, często bywają ciężkie momenty, np. śmierć podopiecznych, co zawsze mnie dużo kosztuje, nawet myślałam o zmianie pracy ale gdzie dzieci znajda taką drugą wspaniała panią:-):-)
z
dec- gratuluję pierwszych kroczków

super!
kasiaj- gratki dla Filipka i ciesze się że już lepiej się czuje. śliczne suwaczkowe fotosiki
kasiaj- ja pamiętam Wasze marudzenie


lena- kazdy mierzy swoją miara hehhe


ja i ogladanie gołych facetów

a nie mogę drugiego robić bo męża nie ma, tyle stron od wczoraj wieczorem do ogarnięcia że niby co mam robić

)
Teraz o mnie- alergolog na 16 sierpnia, 30 czerwca szczepienie a 7 lipca mam moje pierwsze zebranie u syna:-):-):-):-)moze zapisze sie do rady rodziców hehehe
to posta walnęla, ze nikomu nie będzie się chciało go czytać hihi

edit: gdyby mi wcięło to chyba bym sie popłakała

)