Kasiulka_1980
Mama Hani i Mai :-)
pierwsza?
MILEGO DNIA
ja juz na dziendobry jestem zla bo ten moj przyjedzie pozniej niz mial...ehhhhh![]()
nie pierwsza tylko druga



Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
pierwsza?
MILEGO DNIA
ja juz na dziendobry jestem zla bo ten moj przyjedzie pozniej niz mial...ehhhhh![]()



cześć
czekam na obchód, mam nadzieję że się dowiem kiedy mnie wypuszczą.
już się dobrze czuję, wszystki dolegliwości poza strasznym głodem minęły. Dostałam jakieś mikro śniadanie i dalej głoduję.
Łukasz chyba nie tęskni, dobrze się z mężem bawi.

mam nadzieję że jak bedzie zdrowy to mu przejdzie, antybiotyki działają i w sumie nawet nie widać po nim choroby. a do tego mąz strasznie na nerwy mi działa.
a nóż zachylę Twoją kiecke
wciąga praktycznie wszystko
Kuba nie ma takiego uczulenia...
)A tak poważnie Kochana to dbaj o siebie, drówka!:**
ale do składania zdań to im jeszce daleko, i jakoś mnie to nie wartwi, bo jak se pomyslę o rozpoczynających się pytaniach a cio to?a po cio, a dlaciego?*2 to niech narazie trajkoczą po swojemu
ale tak jeden na drugiego skarży ze płakać ze śmiechu mozna,nic nie umknie

a do tego zaczynam się pomału bać, tzn nie samego porodu i już nawet nie rozstania z dzieciakami ale tego co będzie po, ta niewiedza jest najgorsza, chyba chciałabym żeby już było po i mały po drugiej stronie brzucha i ta świadomość że jest cały i zdrowy.... a tak pozostaje czekanie i tysiące myśli ech.... do tego mój mnie drażni bo nie rozumie o co mi chodzi, cały czas powtarza że trzeba myśleć pozytywnie i że przecież "dwa razy nie możemy mieć takiego pecha" ale co ja na to poradzę że i takie myśli mi przychodzą do głowy....
teraz cos poczytam.....
macie jeszcze chwilkę może znajdziecie coś tańszego i mniej licznego;-), ja tam uważam że to nie ma reguły bo równie dobrze można się świetnie bawić przy dj'u jak i zespół może zepsuć całą zabawę
w związku z tym w ten weekend postanowiłam trochę odreagować, dzisiaj spotykam się z ludźmi z pracy na tzw. "frytki party"
no i drinkowanie obowiązkowe
może to już moje ostatnie podrygi, bardzo bym chciała;-) jutro za to już z mężem i Majusią odwiedzamy jej chrzestnego:-) na mieszkanku ekipa robi pełna parą, niedlugo i łazienka będzie skończona:-) my zdrowi jesteśmy, J. miał mieć tomografię ale się tomograf popsuł i nie wiadomo kiedy będzie
to chyba na tyle co u nas...
buziaki dla was wszystkich a szczegolnie chorującyh i zyrrafko trzymam kciuki żeby Cie jutro wypuscili! A tymczasem lece bo chyba moje mini-serniczki z Oreo się własnie palą