reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2010

Witajcie;-)

Ja dzisiaj zostałam obudzona miłym esemesem od mojej psiapsiółki z wiadomością że właśnie zrobiła sobie test i jest w ciąży:-) i już nie mogłam zasnąć z radości.
Szymek w przedszkolu a ja siedze i sie zastanawiam co tu robić bo jakoś tak nudno siedzieć samemu w domu. Wczoraj z nudów upiekłam jabłecznik więć zapraszam:-)
 
reklama
cześć kobietki!
co tam słychać od rana? U mnie słoneczko;-)
wczoraj byliśmy pierwszy raz w szkole rodzenia- było fajniutko.Podoba mi się szpital i położne. Okazało się, że chodzę na zajęcia z jedną z naszych czerwcowych mam- nemezizaki- poznałyśmy się na spotkaniu warszawianek;-) także wiem, że u niej ok, nie odzywa się bo od dawna na problem z netem...
Kochane, chciałam was zapytać czy któraś myślała o banku krwi pępowinowej? Planujecie się na coś takiego zdecydować? Ja się zastanawiam....
 
anik79 piękne zdjęcie, mój też był przy porodzie i naprawdę nie wyobrażam sobie inaczej
ewela28 z tymi ruchami maluszka, to w okresie jego aktywności powinnaś doliczyć się 10 ruchów w ciągu jednej godziny ale ktoś już tu pisał że przy takiej opiece lekarskiej nie jest to takie konieczne już
dziewczyny ale mnie swędzą cycki masakra!!!
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewuszki!
Umnie za oknem śliczne słoneczko ale jak wyszłam z pieskiem to zimica jak niewiem co ble!:no:
mama mikołaja-pisz jak najszybciej co się stało!
cytrusik-witaj!
anik-super ta fotka,ja to mam z porodu takie zamazane bo mojemu się tak ręce trzęsły że niemógł foty zrobić a teraz mi wmawia że to aparat się zepsuł he he.
anecznik-ja sobie nie wyobrażam jakby mojego miało przy mnie nie byc i co miałabym tam zostać sama z obcymi ludzmi nigdy w życiu raz już był to teraz też będzie jest potrzebne bardzo takie wsparcie bliskiej osoby:tak:
 
Co do "porodu rodzinnego" - to my sie tylko obawiamy, ze rzeczy potocza sie zbyt szybko - i nie bedzie z kim zostawic malej, bo dziadkowie czy wujek nie dojada ;) Przy Malgosi mąż mial byc tylko na fazie skurczy (bez partych), ale zostal do samego szczesliwego konca i byl bardzo pomocny, ani nie zemdlal ^^ ;) Takze mamy nadzieje, ze i tym razem sie uda - po cichu licze, ze tym razem przekona sie do przecinania pepowiny ;>

Mi jeszcze na szczescie tylko 1 karton "poremontowy" zostal do przejrzenia i wysmiecenia, no i oczywiscie powkladanie wszystkich szklanek/kieliszkow/itp na nowe miejsca .. a gdzie i czy sie to pomiesci to nie wiem - juz rozplanowalam jak to w kartonach w kuchni na szafkach trzymac ;P No i musze meza motywowac, zeby swoje "smieci wszelkie potrzebne" tez do konca przejrzal - narazie sa gustowinie porozwalane po parapetach i w pudelkach ;>

A ! dzis bedziemy z mezulkiem robic sushi - czy ktoraz z Was moze ma jakies ciekawe "nierybne" pomysly/przepisy? Nie to ze w ciazy, ja po prostu ryb nie jadam, tak samo krewetek czy innych morskich - niestety, chociaz zdrowe to mi smierdza straszliwie i nie jestem w stanie przelknac .. Poki co znalazlam tylko przepisy z avokado oraz z .. wolowinka (podsmazana ofc) ;)
 
Ostatnia edycja:
Ja juz po laboratorium, tylko szkoda bo zapomnialam ze na przeciwciała się czeka 4 dni więc nie będe miala na jutrzejrza wizyte:-( trudno najwyzej porzuce mu wynik do szpitala jak bede w szkole rodzenia:tak:

Ale co najważniejsze mam wieści od Mamy Mikołaja pojechała wczoraj do szpitala bo od 2-3 dni nie czuła ruchów, zrobili jej KTG, echa serca i wszystko ok, serduszko ładnie biło więc nie wie czemu mała taka leniwa byla, wody płodowe tez ok, dzisiaj pojechała jeszcze raz kontrolnie.
Ale myśle, że bedzie oki:tak::tak:

Andzia
- przyjemnego sortowania:-D:-D, pochwal się jakimiś perełkami:tak:, rzeczywiscie sporo musicie oddać Skarbówce:no:
anecznik - my planujemy poród rodzinny, tylko ze nie wiadomo czy się uda to zależy od obłozenia innych sal, bo jeżeli bedzie duzo kobiet to wtedy kłada na sale do porodu rodzinnego i już nie ma mozliwosci żeby mąż był, a ze poród rodzinny jest bezplatny, wiec tez potem nie mozesz mieć pretensji do szpitala
Anik79- piękny widok, mój twierdzi, że boi się ze by to w niewłasciwy sposób mógl zrobic, a ja na to, że szkoro pozwalaja tatusiom przecinać pepowinę to nie może sie nic stać;-)
koriander - powodzenia na wizycie:tak:
karo85 - my sie zastanawiamy nad tą krwią pępowinowa, czy przypadkiem nie zafundować naszej rodzince takiej "polisy na życie", tym bardziej teraz przy chorobie nowotworowej mojego męża
 
Dziewczyny wy już rozliczyłyście PIT-y...
Kurcze bo wyszło mi coś dziwnego... 700zł do zapłaty:szok::szok:
Co to może oznaczać, że ktoś źle podatek odprowadzał?????

edit:) Wyjaśniło się, nie nacisnęłam zaakceptowania jednej pozycji, ale i tak wychodzą prawie 2stówki do zapłaty:(
Idę szukać faktur za internet, żeby to jakoś zbić do zera:p

Niestety zostało 80zł:( No trudno już jakoś to przecierpię i im zapłacę:(
 
Ostatnia edycja:
Witajcie Kochane Czerwcóweczki!
Słoneczko od rana świeci i bardzo mi się to podoba, niech będzie ciepło bo ja się już dosłownie ledwo dopinam w mojej kurteczce.
Kajdusia - dziękuję za troskę, nie odezwałam się wczoraj bo na wizycie byliśmy dopiero na 20, od razu po mojej pracy a po powrocie nie miałam już siły na nic. Wyniki pomiaru ciśnienia mam póki co dobre, więc zostaje przy lekach ustalonych tydzień temu. Jeżeli chodzi o glukozę to gin stwierdził, że skoro wynik jest o 4 "oczka" przekroczony to jak to dosłownie powiedział nie będzie mnie z tego powodu "puszkował w szpitalu":-), w 32tc będę robiła test obciążenia glukozą 75g i ten, w tym czasie robiony ma być testem diagnostycznym, który określi czy mam cukrzycę ciążową czy też nie, póki co mam ograniczać węglowodany. No i dostałam skierowanie na zrobienie prób nerkowych, w wynikach moczu nie mam co prawda białka ale mam kilka innych niepokojących wyników. Próby nerkowe mają pokazać jak nerki sobie dają radę. Ogólnie więc nie jest tak źle!!!:-):-) Ufff..!!!! :happy2:
Gosiago - ciekawa jestem czy dostaniesz to skierowanie na 75 g
Koriander, Kajdusia - dziękuję za miłe słowa odnośnie avataru :) Czasem przychodzi chęć by się nieco pokazać. ;-) Kajdusia jak będziesz miała w planach przechadzanie się po toruńskich ulicach to daj znać wcześniej :)

Zdec- pisałaś o złych wynikach i podałaś niski hematokryt, norma, która jest podawana na wynikach nie dotyczy kobiet w ciąży, w ciąży norma hematokrytu wynosi 35 - 36%, więc masz jedynie o 0,1 poniżej normy. Z tego co wiem to mocno obniżony hematokryt świadczy o anemii.
Anik79 - białko w moczu świadczy o złej pracy nerek, ale u Ciebie to póki co śladowe ilości, u kobiet ciężarnych śladowe ilości białka lub cukru mogą także być związane z fizjologicznym obniżeniem się progu filtracyjnego nerek, czasem jest to też wynik diety wysokobiałkowej tuż przed pobraniem próbki moczu. Póki co się nie zamartwiaj za bardzo! No a zdjęcie rozczulające!
Ewuś, dobrze, że wszystko się z wypłatą świadczenia rozwiązało!
Cytrusik - witaj na naszym forum:-)
ewela28 - gratuluję udanej wizyty!
Mamo mikołaja - daj znać co u Ciebie, martwię się..

Czytałam to co pisałyście o teściach i czasem trudno w to uwierzyć. Ja nie mogę narzekać, absolutnie. Po pierwsze teściów mam naprawdę w porządku, po drugie mieszkają 320 km od nas, więc widujemy się kilka razy w roku. Dziś za to będzie u nas Teściowa, wraca z sanatorium i się zatrzyma na dzień, może dwa, ale zupełnie mnie ta wizyta nie stresuje. Jak czytam jakie kontakty macie to jeszcze bardziej te moje relacje doceniam.

Co do porodu rodzinnego - to my się na niego szykujemy. Mój W. na początku twierdził, że nie będzie przy porodzie, ale z miesiąca na miesiąc zmieniało mu się zdanie i teraz już jest pewien, że chce być, a ja się z tego cieszę. Dziś rano, wychodząc do pracy stwierdził, że żona to ma dobrze a mąż to nie :-) (to takie nawiązanie do dziecięcej piosenki, zwierzętom dobrze, której ostatnio często słuchamy). Zaproponowałam mu więc, że ja będę chodziła do pracy a on ponosi Nelcię przez 3 miesiące i potem ją urodzi to w pierwszym odruchu się zgodził a potem pomyślał, że raczej nie i zapytał czy tak na miesiąc się nie możemy zamienić :-D
 
Lencja - uff, czyli wieści nie są az takie złe mam nadzieje, ze nerki Ci dobrze pracuje i wyniki bedą oki, a co do cukrzycy to własnie ogranicz węglowadany, odpowiednia dietka i mam nadzieje się unormuje, i bardzo dobrze, że ciśnienie w normie:tak:, trzymam kciuki bedzie dobrze:-D
 
reklama
Witajcie kobietki :)
co do porodu rodzinnego to ja kategorycznie nie chce,moj maz sie nie nadaje. nawet jak sobie rozetnie palec to mamusia mu zaraz plasterek biegnie przykliec,a co dopiero krew w takiej sytuacji:D poza tym jestem pewna ze bedzie mnie wkurzal na maksa,a ze jestem nerwowym czlowiekiem ,moge go non stop wyzywac:D niech sobie na korytarzu siedzi.
patrze na swiat za oknem a tu z 10cm topniejacego sniegu.. na wielkanoc bedzie trzeba sanki wyciagnac:D spalam od wczoraj do dzisiaj prawie 16godzin ,nie wiem jak to zrobilam,ale w koncu bylo mi wygodnie.Wasze malenstwa tez sie tak w nocy kreca?
 
Do góry