kurcze dziewczyny co byście zrobiły na moim miejscu?...a więc od początku...wczoraj zmarł mojego T. wujek:-( i w środę jest pogrzeb, i w sumie chciałabym jechać bo Go bardzo lubiłam i on mnie też, zawsze bardzo się cieszył jak przyjeżdżaliśmy, a to jest ostatnie pożegnanie.pogrzeb jest kilkadziesiąt km od naszego miejsca zamieszkania więc nie byłoby nas kilka godzin.niestety moi rodzice nie mogą zająć się Tymim bo będą w pracy ale mogę Go zostawić zaufanej "niańce" ale on nigdy u niej nie był...zostawiłybyście?czy lepiej nie jechać, tylko kiedyś wybrać się na grób...