To tak w wielkim skrócie napiszę:
O 3:10 mieliśmy wylot, na lotnisku byliśmy ok. 1.30, mała się obudziła i szalała do jakieś 4. W samolocie spokojnie, dostała picie przy starcie, potem godzinkę lotu przespała. W czasie lądowania cieszyła się że leci i piszczała że wszystko widziała przez okno

Także ciśnienie na nią nie działało.
Hotel super, teren olbrzymi, dzieci dużo. Miejsce do usypiania, kaczki, żółwie, koty... wszystko co moje dziecko uwielbia

Do tego niedaleko lotniska więc często samloty latały co małej się strasznie pobobało, podobnie zresztą jak spadochrony przyczepione do "statków". Zbieranie kamyczków super sprawa, ale najlepiej jeszcze po drodze je spróbować

W hotelu było bardzo mało polaków, ale poznaliśmy dwójkę "świeżo upieczonych małżonków" z synem

Super ludzie

Także mieliśmy z kim gadać przez tydzień
Mała cały czas była grzeczna i za nic w świecie nie chciała siedzieć w pokoju, bo już przy drzwiach za chwilę. Temp nie spadała poniżej 35stopni, więc cieplutko

)))
Basen super spełnił swoje zadanie, bardzo dziękujemy za rady:*:* Teraz się przyda na kolejne lato. Ceny w hotelu zabójcze, no ale cóż taka dzielnica, za mały basenik zapłaciliśmy 8Euro.
Więcej na obszernej fotorelacji, tyle mamy zdjęć więc nie mogłam się zdecydować, więc wstawiłam trochę więcej, przepraszam









