Witam w słoneczny ranek po dłłłłuuugiej przerwie. Jestem cała i zdrowa.
Nie pamiętam czy to pisałam, mój starszy syn miał wypadek samochodowy, zasłabł za kierownicą jak się okazało ma cukrzyce o której nikt z nas nie miał pojęcia; ma złamaną i operowaną ręke i noge będzie leżał w szpitalu jeszcze 6 tyg bo jego noga wisi na wyciągu.
Ja czuje się bardzo dobrze, aż zastanawiam się o co chodzi czy to aby nie cisza przed burzą. W piątek byłam na ''glukozie'' i mam cukrzyce, więc uczę sie diety i jedzenia na godziny.
Moja babcia staruszeczka super sprawdza się w roli dowódcy domu, wydaje polecenia co kto kiedy ma zrobić; gotuje całkiem dobrze; ogólnie jest dobrze, niech nie będzie gorzej lepiej też nie musi być, bo człowiek do dobrego szybko się przyzwyczaja.
Kochane wszystkim bardzo dziękuję za pamięć i myśli o mnie. Będę co jakiś czas zaglądała do Was; idę poczytać co pisałyście na innych wątkach.