reklama

Czerwiec 2011

Zebrra co tak cichaczem nie przyznajesz się do wieku?? :-D
Duuużo zdrówka kochana, no i spokoju do samego rozwiązania - wszystkie złe moce niech omiają Ciebie i całą rodzinkę szerokim łukiem!! :-)
 
reklama
Witajcie kochane brzuszki :-)
A u mnie bieganina na całego, mąż miał wczoraj wolne no to wieeeelkie porządki w tzw. składziku zrobiliśmy... Ja bym połowe rzeczy powyrzucała a jemu sie to przyda... ach te chłopy... (nadmienię, ze przez ostatnie 2 lata żadnych w tych rzeczy nie używał). Dziś pojeździliśmy po komisach samochodowych i ceny są - masakryczne, na necie można to samo znaleźć o kilka tyś taniej !!!!
Ale przynajmniej znamy trochę rynek.

może trochę was poczytam, a potem spadam robić obiad i robić porządki u nas w szafie po zimie
 
zeberko 100 lat kochana i pociechy z dzieciaczków:*:*

ironia zazdroszczę troszkę tych remontów...sama nie mogę się doprosić mojego D o malowanie naszego pokoju i przygotowanie kącika dla naszej niuni.Ale Ty się nie przemęczaj...
I dzięki kochana za wsparcie:*Ja też zwaliłam na hormony a co ty myślisz?? :-D
 
Hej Brzuchate! Wy nie próżnujecie widzę i skrobiecie jak te mróweczki...ja dopiero teraz klapnęłąm i czytam co naprodukowałyście....ja posprzątałam ten bajzel w domu, jeden pokój malowaliśmy i szafę mąż zrobił a syfu co nie miara...od poniedziałku c.d...łazienka...już mnie brzuch boli jak sobie pomyślę...wczoraj byliśmy w teatrze na spektaklu "Proszę zrób mi dziecko" więc polecam, piękna historia dwojga ludzi. Dzisiaj robimy grilla bo już za mna chodzi

Zebrra...życzę Ci wszystkiego najcudowniejszego... :*

Dagamit...wiem że opuściłam się na wątku kulinarnym ale jakoś czasu brak...a co do krwistych ziemniaczków to daj tak pól op. sera feta i pół mozarelli

Zołzik....masz wspaniałego męża...ale Ci napisał pięknie...też bym się wzruszyła

Setana...witaj w klubie...my też dzisiaj grilujemy :)

Katamisz...fajnie że konflikt zażegnany...wiedziałam że prędko to nastąpi



Ironia...ja tak wysiedzieć przy remoncie nie umiem...zawsze mnie coś podkusi i coś zrobie a potem kręgosłup mój biedny cierpi

A poniedzieli zaczynam prać i prasować ubranka i układać do szafy...yupi...ale się cieszę
 
Ostatnia edycja:
Moja poranna rozmowa z mężem...

-Dagmara(moje stwierdzenie po przeogromnym pocałunku na goodbye): "Jaaaa cię, ale Ty mnie musisz mocno kochac !!"
-Tomasz: " Nooo, muszę... ;) :P "
I cieszył się jak dzieciaszek, że taki żarcik powiedział ;)

Trąbel i piernik jeden noooo :) :P
 
reklama
Kurczę, ale Wam fajnie z tym grillowaniem... Zazdraszczam niezawistnie! :-)

Zebrra, nie mogłam się zdecydować - wybierz, który Ci się podoba ;-)

images.jpgimagess.jpgimagesa.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry