Witam...
Ja dzis znowu nie wyspana, przez katar...each, za to gardło juz lepiej i kaszel ciut mniejszy...ufff
Pogoda u nas średnia,niby dość ciepło, ale wiatr nie zbyt miły...słonko czasem wychodzi..
maz sam pojechał na pogrzeb, ja z tym przeziębieniem nie wybrałam się..wiec Filipa do przedszkola odstawiłam, ledwo do domu wróciłam i trochę ogarnęłam co nie co,wstawiłam firanki drugie, jedne mam juz do prasowania...a kiedy te okna myś, jeszcze jak kaszel meczy i zaraz musze po niego jechać...ale ten czas leci..
Silva ale ty czytasz straszności...
Misialina no co ty, nie myśl odrazu tak zle, wcale nie musi to oznaczać zatrucia...
Ironia za brzuszkiem tęskni się bardzo, szczególnie na początku kiedy nie czujesz ruchów i masz wrażenie, ze ktoś coś ci zabrał...
marta ja też się zapieram, ze więcej nie, ale zawsze czułam i w mojej podświadomości jest taka myśl ,że będę miała 3 dzieci i pewnie tak będzie, ale pewnie za kilka dobrych lat...
trasia zobaczysz jak szybko zmienisz zdanie jak braknie brzuszka..
a ja czasami mam wrażenie, ze patrzą na mnie jakbym wpadła mając 16 lat...takie dziwne spojrzenia...ale widze też kobietki z zazdroscią w oczach
Iza gratuluje odbioru wózeczka...
Zolza życze miłego pobytu na szkole rodzenia
Angel no wracaj, wracaj...
Ironia, Aestima no to oby wam sie udało bez smoczków i butelek...praktyka jednak czasem jest inna...
Dobra zmykam po tego mojego smyka do przedszkola, moze później poczytam resztę...
A może już mi się nie uda..each...