Misialina
Fanka BB :)
hej Brzuchole! no wczoraj wieczorem dziewczyny to się najadłam z mężem strachu...skurcze miałam co 5 min...bolesne od krzyża...myślałam że oszaleje ze starchu...ale wzięłam 2 nos-py i się uspokoiło...ale już byłam gotowa do wyjścia...nogi trzymałąm ściśnięte bo bałam się że mi wody zaraz odejdą...wiem stara a głupia ale naprawdę mieliśmy stracha...potem mi został tylko ucick gdzies na nerw w kręgosłupie bo nie mogłam się ruszyć....heh...mam nadzieje że w najbliższym cxzasie taka akcja sie nie powtórzy
Sorry że tak tylko o sobie napisłam...ale za chwilkę Was doczytam i może mnie najdzie wena i coś naskrobię każdej z Was
Sorry że tak tylko o sobie napisłam...ale za chwilkę Was doczytam i może mnie najdzie wena i coś naskrobię każdej z Was
i juz spania nie bylo... Niby akcja poranna i mlody pozniej sie rewelacyjnie czul nawet zaczol rozrabiac mi, puscilam do przedszkola bo mowil ze sie dobrze czuje. No a teraz siedze na tel i czekam czy beda dzwonic z przedszkola czy nie. Mowilam ze w razie czego czekam...
