reklama

Czerwiec 2011

reklama
Doggi - super, Ty to masz dryg do pichcenia, ja niestety nie mam takiego daru wiec szczerze Cię podziwiam;-)

ale według mnie wszystko jest do wyuczenia (poza śpiewaniem :P), a tak jak człowiek ma chęci to wszystkiego może się nauczyc... Innym wychodzi lepiej drugim gorzej, ale jak się mawia trening czyni mistrza... A że ja lubię byc najlepsza w tym co robię, dlatego nieustannie trenuje wypieki i deserki ;)
 
I jestem znów z Wami :-)
Wyprasowałam całą górę pieluszek tetrowych oraz mega stertę ciuszków dla Małej. I już wszystko w komodzie gotowe :-).
Torba do szpitala tylko jeszcze wcale nie przygotowana....jakoś nie czuję jeszcze potrzeby :-). Mam spakowaną jedynie kosmetyczkę ale to już dawno spakowałam :-)
 
Dogg iOczywiście:-)ale ze mnie głupol, jak ja w ogóle mogłam pomyśleć, że próbujesz to co zrobisz, to tak jak ja zrobię i podziwiam........z daleka:-D

ja to tam zbytnio słodkiego nie lubię... Wkręcam się mega w przygotowanie, ale zawsze najadam się zapachem :P A poza tym, w ciąży odrzuciłam słodkości bo jak coś słodkiego zjem to potem umieram na zgagę cały dzień i całą noc :( Tylko mrożona czekolada nie przyprawia mnie o zgage (chyba za sprawą mleka)
A że anemię też mam, to dziś na obiadek zrobiłam sobie makaron ze szpinakiem i pomidorami :) które zdecydowanie wolę od słodyczy :P :P :P
 
reklama
ja to tam zbytnio słodkiego nie lubię... Wkręcam się mega w przygotowanie, ale zawsze najadam się zapachem :P A poza tym, w ciąży odrzuciłam słodkości bo jak coś słodkiego zjem to potem umieram na zgagę cały dzień i całą noc :( Tylko mrożona czekolada nie przyprawia mnie o zgage (chyba za sprawą mleka)
A że anemię też mam, to dziś na obiadek zrobiłam sobie makaron ze szpinakiem i pomidorami :) które zdecydowanie wolę od słodyczy :P :P :P

To w takim razie zwracam honor:zawstydzona/y:I zazdroszczę bo dla mnie dzień bez czegoś słodkiego jest męczarnią:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry