Agata R, dziś już z Jaśkiem lepiej, w sensie, że nie ma gorączki. Dałam mu tylko raz na zbicie, spałam z nim, mierzyłam gorączkę i minęło. Może jeszcze na wieczór coś podskoczy. Póki co katar i kaszel. Już mu babcia syrop z cebuli i miodu zrobiła

Mam nadzieję, że przez weekend się podleczymy.
Asinka, Tusen, Anapi, udanych wizyt. Kciuki zaciśnięte
Tusen, ja mierzę jak mi się przypomni, może dlatego że zwykle mam niskie. Choć ginka poradziła żeby kontrolować.
Aaga, nie smutkaj, czasem jest tak, że dziecko z równowagi wyprowadzi. Ja też czasem nawrzeszczę na młodego, a potem mam takie wyrzuty, że szok.
Justynka, niezłe tempo od rana masz
Nutria, a Krzyś ma już pełne uzębienie?