Nutria, ja też mam ostatnio nocki do tyłu, i to wcale nie przez wstawanie ani kopniaki małej, tylko potwornie mnie biodra bolą

Mąż podłożył pod prześcieradło 2 koce a mnie ciągle coś uciska
Justynka, z tatusiowymi zupkami masz dobrze

pozazdrościć

Mój mąż zjada tylko 3 czy 4 rodzaje zup, innych nie tknie. No nic, będzie musiał przywyknąć, jak będę gotować dla Hani

Stół ładny, ale ja bym nie miała gdzie takiego wstawić
Asinka, ja na święta napiekłam tyle mięsa, że musiałam zamrozić i teraz wyjmuję porcję dla nas dwojga i gotowe. Chyba tak właśnie będę robić w najbliższym czasie, za jednym grzaniem piekarnika upiekę kilka różnych rodzajów, poporcjuję i w zamrażarkę. Później tylko się dogotuje kaszę czy ziemniaki, do tego jakaś surówka i gotowe

Co do zakupów to ja ostatnio tylko z plecakiem chodzę

żadnych siatek ani toreb nie dźwigam i śmieję się, że mam równowagę dla brzuszka
Katamisz, podobnie moja teściowa się wystraszyła jak zobaczyła mój brzuch tak nisko, i w dodatku kształt całkiem inny, z podłużnego arbuza zrobiła się okrągła piłeczka
Co do dogryzania męża też mam podobnie

zawsze lubiliśmy się droczyć tak dla żartów i wychodziła z tego kupa śmiechu a teraz każdy prawie jego żart mnie denerwuje, jakaś się zrobiłam przewrażliwiona w ciąży

On na szczęście stara się kontrolować ale i tak mu czasem coś wyskoczy
Szczęściary te, co mają zmywary ;P ja nie mam, bo kuchnia na tyle mała, że się nie zmieści

ale zmywania dużo zazwyczaj nie ma, więc luzik

Teraz mąż przejął rolę zmywarki
Blusia, korzystajcie ze słoneczka ile się da

później nie będzie siły a i możliwości takich z noworodkiem. Najpierw trzeba maleństwo zahartować
Larvunia, może zrobić małemu wymaz z gardła? Takie częste choroby krtani nie są bezpieczne. Może warto z laryngologiem się spotkać? Albo z audiologiem lepiej.
Marta z tym wylądowaniem nad morzem to mnie olśniłaś

tylko jak ja wytrzymam z moim sikaniem na plaży dłużej niż godzinę, to nie wiem

Póki co mężuś z teściem i ze szwagrem mają jakieś zajęcie w ogrodzie, ale jeszcze ze 3 godzinki i powinni mieć luz. Ciekawe, czy na molo wieje bardzo
Traschka, ja też śpiąca, ale my na podobnym etapie i coś mi się zdaje, że to syndrom wicia gniazda

Po 3 dniach kompletnego nic nie robienia z powodów odczucia skopanego tyłka i solidnego obniżenia brzucha dochodzę do wniosku, że to już coraz bliżej. Mała jakby spokojniejsza się zrobiła, nie wierzga jak jeszcze 3-4 dni temu, a wczoraj kilkakrotnie wieczorem czułam jakby mi w szyjkę stukała, taki przeszywający ból i odczucie kłucia igłą w środku (podobnie miałam podczas ostatniego badania na fotelu jak lekarka mocniej szyjkę nacisnęła, stąd podejrzenie, że właśnie o to chodzi) Zobaczymy

póki co cieszę się z dobrego samopoczucia i wykorzystuję je na maksa
A tak w ogóle, piękna pogoda i chyba szkoda jej na siedzenie w domu. Zrobię co trzeba w domu i wymykam do ogrodu
