reklama

Czerwiec 2011

witajcie z rana:) ja od 6:30 na nogach, zaraz mam ostatnia lekcje dobrze ze u mnie w domu i dalej zamierzam działać, mam tyle pomysłow ze nie wiem od czego zaczac....nie moge sie nacieszyc tym, ze jestem sama w domu i moge robic co tylko chce.
wczoraj troche przesadziłam z chodzeniem i brzuch tak mi sie spial ze ciezko bylo mi oddychac ale przynajmniej przespałam calusienka noc:) tak wiec milego dnia i korzystajcie z wolnego:)
 
reklama
I ja się witam :-)
Dzieci (Igor i jego kolega) odwiezione do szkoly, muszę tylko zrobić sobie śniadanko bo jak co czwartek rano się z tym nie wyrabiam i zasiadam na całego przy kompie :)
Zapowiada się kolejny cieplutki dzionek.
 
Doris - dzięki za wczorajszego smska od Zeberki. Tak się martwię o Kasię a nie chcę jej bombardować smsami, bo biedna zbankrutuje. Miałam do niej jechać, ale w obecnym stanie nie dam już rady na dalszą jazdę autem, a tramwajem boję się sama wypuścić... Mama wraca w poniedziałek a to już powoli będzie końcówka 38tc, więc nici z odwiedzin u Zeberki :-(
 
ale piekny dzionek sie zapowiada... :) sorki ze nie odpisuje każdej z osobna, ale jakos cięzko mi się myśli po tym szpitalu :(

muszę się od nowa wdrożyć w forum :) ale widze ze ogólnie nie jest źle i z zeberką też lepiej więc super !!

ja leże albo chodze bo brzuch mam tak nisko, że siedzieć nie moge...ciagle czuje jakiś niepokój, skurcze i mam wrażenie że zaraz wróce na porodówke... głupie uczucie...do tego wciągam wszystko jak odkurzacz ! wczoraj po przyjściu ze szpitala zjadłam pół bochenka chleba:szok: ale taka głodna byłam po tym szpitalnym jedzeniu że szok !
 
Dzień dobry wszystkim.

Śniadako zjedzone, futra wyprowadzone i nakarmione to teraz chwila z kawusią dla mnie. Potem zabieram się za plan dnia, bo mimo, że jestem sama to grafik mocno mam napięty ;)

Chciałam się zapytac czy któraś z Was ma tez moze problem z strasznym drentwieniem dłoni? Głównie dretwieją mi palce i w dzień i w nocy bez wzgledu na wykonywane czynności. Do tego strasznie bolą mnie ręce. Dwa dni temu miałam ogromny problem by rozbić schab... :(

U nas też zapowiada się cieplutki i przyjemny dzień.
 
Dzień Dobry.
Iza...u Zeberki dobrze, bardzo się martwiła że Bartuś słabo rośnie a tu wczoraj taka niespodzianka!!!!! Maly jest większy o 2 tyg :-)
Ironia...pół bochenka??? Sporo a ale z drugiej strony ja też wiem coś o szpitalnym jedzeniu :-)
Tusen, Saffi, Setana, Marta - WITAJCIE!
A reszta brzuchatek chyba śpi jeszcze :-)
 
Cześć dziewczyny!
Bardzo się cieszę jak wchodzę na bb i czytam takie dobre wieści - Ironia w domu, Zebrra coraz bliżej szczęścia, dziewyczy po wizytach zadowolone...SUPER! No i każda z nas już coraz bliżej finału! Ja z jednej strony chciałabym mieć wszystko za sobą, a z drugiej tak się jakoś zżyłam z tym moim podskakującym brzuszkiem, że trudno mi sobie wyobrazić, że go nie będzie :-D Ale fakt, że ciąży mi już niesamowicie! I skurcze mam codziennie jak na @, a parę dni temu zaczęło się kłucie w środku, jakby ktoś mnie tam drutem dźgał. Mam nadzieję, że doczekam do terminu bez niespodzianek.

Za chwilkę wybywam na spacerek bazarkowo-zakupowy, pogoda piękna, więc potem książka i balkonik! Życzę Wam miłego dnia!! :-)

edit:

Nie wiem czy oglądacie na DDTVN o porodach z użyciem gazu rozweselającego - podobno we Wrocławiu już się takie odbywają i są całkowicie bezpieczne. Nie potrzeba żadnych środków przeciwbólowych, bo ten gaz załatwia wszystko - odpręża, relaksuje, łagodzi odczuwanie bólu. Fajnie to wygląda - nawet jedna kobieta powciągała trochę na wizji i w parę sekund zaczęła się śmiać :-D
 
Ostatnia edycja:
Witajcie brzuszki:tak:
aż się z łóżka wstawać chce jak słoneczko za oknem - uwielbiam taką pogodę - nie za gorąco a pięknie jest
Doggi na początku o Tobie - śniłaś mi się dzisiaj, ale sen był śmieszno-straszny, bo sobie wymyśliłaś odsysanie tłuszczu w 9 m-cu ciąży...i ja z niewiadomych powodów musiałam tam z Tobą być i patrzeć na to wszystko chociaż byłam przeciwna. Ale pani w gabinecie twierdziła, że nie ma przeciwwskazań w 9 miesiącu, a Ty uparta jak koza byłaś...ale mnie wymęczył ten sen. Wszytsko skończyło się dobrze na szczęście:tak:
saffi ja też prawie żadnych objawów zbliżającego się porodu nie mam...czasem jakiś mały skurcz albo dwa pod rząd...tylko coraz ciężej mi zmieniać pozycję, wstawać i chodzić.
Setana
pewnie maluszek uciska Ci na nerw jakiś. Mnie czasem łapie taki nerwoból w nodze połączony z chwilową bezwładnością - już ze 3 razy tak miałam w ostatnim czasie
Pozostałe mamusie też witam słonecznie:tak:
Właśnie w ddtvn dziewczyna wdychała gaz rozweselający - ale się uśmiałam:-Dmoże to dobry sposób na pierwszą fazę porodu?
 
reklama
samA nie wiem jak zmiescilam tą połówke chleba:szok: ale w szpitalu dawali tylko weke której nie bardzo lubie, coprawda dawali po 5 kanapek ale dla mnie to taka bułka i brakowało mi dobrego chlebka z masłem :)

zresztą nie wiem od 3 dni wciagam wszystko jak odkurzacz...ponoc równiez to swiadczy o zblizajacym sie porodzie... :P właśnie robie makaronik na obiadek - miał być dla mnie i dla M ale nie wytrzymam do 17 z obiadem :)) zrobie mu najwyżej drugą porcje :-)


dziś śniło mi się ze odeszły mi niebieskie wody płodowe:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry