cześć Brzuchatki :-)
Ironia...witaj z powrotem, mam nadzieję, że teraz to już do szpitala pojedziesz ale tylko do porodu i oczywiście w terminie :-)
Iza...ja mam odwagę jechać nad to jezioro, tam bardzo odpoczywam, caly dzień na świeżym powietrzu i ogólnie jest super, ale nie wiem czy pojadę, bo moi rodzice BAAARDZO sie stresują tym, że mogłabym tam zacząć rodzić więc raczej zostanę w domciu
Traschka...ja ostatnio też maszerowałam pod górkę to ledwo doszłam, na tym etapie ciązy stanowczo wolę płaskie tereny i krótkie dystanse :-)
Agabre, Zołza, Dagamit, Izabela, Mrsmoon ale Wy już daleko jesteście! Skończyłyście 37 tc! Super!
Marta6nz...ostatnia wizyta? Przeciez Tobie dopiero 35 tc leci...
Mamusia...kasa zawsze się przydaje a teraz to na pewno :-)
Doggi....biedna Ty jesteś z tymi bólami i skurczami, coś mi się wydaje, że niedługo juz będziesz przytulać swoją dzidzię a myślałam, że ja będę pierwsza niż Ty :-)
Misialina...gdzie zdjęcia kwiatków i ogródka??? Ty to masz powera :-)
Tak czytam jak piszecie o tych skurczach, bólach, odchodzących czopach itp. a u mnie NIC!! Żadnych bóli, skurczy, po prostu nic mi nie dolega ostatnio oprócz tego że jestem wielka i ciężka i mam typowe problemy z zakladaniem butów, skarpetek itp.
Tak jak wcześniej się stresowałam skurczami, bólami itd. to teraz wszystko mi minęło, a mogłoby coś mnie już poboleć, bo moja :szynka tydzień temu miała 5cm!!!!!