reklama

Czerwiec 2011

ok dziewczyny akcja za akcją... a ja mam coraz częściej skurcze... nie są jakies powalające ale idą od krzyża promieniując na podbrzusze i z podbrzusza przesuwa się do góry, i z tym przesuwającym się bólem napisan się brzuch od dołu cooraz wyżej... i tak chwile boli boli i przechodzi po czym po jakims czasie znów hadziaaa... najpierw były co 20 minut, potem 2 co pół godziny a teraz znów jakos co 20 minut... Ale i tak nie sądzę, że to już... a tak bym chciała...
 
reklama
Blusia...ale Aestima napisała mi, że skurcze oslabły i może dostanie oksytocynę, a zanim się lekarze zdecyduję i podadzą, a potem się coś rozkręci to minie trochę czasu. ja myślę, że do 16-17 się odezwie :-)

Kochana ja trafiłam z Igorem na porodówkę o północy, bo mi wody odchodziły a nie miałam żadnego skurczu, za to 5 cm rozwarcie. O 3:45 tuliłam moje szczęście w ramionach. Ciekawa jestem, czy miała rozwarcie i jak tam szyjka. Jest szansa, że Mieszko już sobie odpoczywa po ciężkiej nocy :-)
 
ja tu wchodzę spokojnie na forum a tu takie nowiny szok!!!

Zeberko - trzymamy kciuki za Ciebie, już niedługo

Aestima - bardzo Ci zazdroszczę że to już i nie mogę za razem uwierzyć, trzymaj się dzielnie kochana :*

Doggi - bidulka jesteś, jak nie będzie przechodzić to też na IP jedz w końcu to nie żarty

A ja całą nockę miałam z głowy bolało niemiłosiernie nawet po no-spie mój chciał już na IP jechać, ale jak dobrałam sobie pozycję to dało się wytrzymać, dziś też nie jest najlepiej ale w porównaniu do dnia wczorajszego to pikuś, wydaje mi się że to z nerwów było (z tą pracą męża i w ogolę) starałam się nie stresować ale wiadomo że ciężko...
 
Czytam, i czytam i nie mogę nadrobić...a wy piszecie i piszecie...

nic to zmykam po synka do przedszkola, odgrzeje barszczyk biały na obiadek i zajmę się czymś w domu, bo jakoś sumienie mnie gryzie, ze nic wielkiego nie zrobiłam...nawet do psa mamy nie poszłam:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Ja miałam takie regularne skurcze co 20 minut jak mała ustawiała się i przypierała główkę, jakoś na początku maja, Teraz jest spokój, tylko brzuch się napina czasami ale nic nie boli. Tylko, że ja zawsze @ miałam bezbolesne i teraz nie wiem, czy rozpoznam te właściwe skurcze :)
 
A jednak Mieszko jeszcze w brzuszku. No nic, musimy czekać dalej :)

Zołza, a teraz Ty raportuj co tam u Ciebie kochana :)

Ja zmykam z młodym na spacerek, zaczęło się przejaśniać i słonko się przebija więc zmykamy. Do tego jakieś zakupki by się przydały. Nie piszcie za dużo mamuśki :)
 
Rany, przeczytałam smska od Aestimy.... Mam nadzieję, że jej się tam wszystko ładnie "otworzy", żeby Mieszko mógł spokojnie wyjśc...
Ja rodziłam dwa razy, ale poród z Igorem wspominam naprawdę miło. Mieć połowę drogi za sobą bez żadnych bóli i skurczy - rewelacja :-P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry