Ratunkuuu, zalewa mnie potop drożdżowego ciasta

Przez godzinę wyrosło chyba z 5 razy większe i tych cinamon rolls wystarczy dla wszystkich

Teraz już ułożone na blaszce i znowu rosną jak szalone. Ale się mężuś ucieszy jak z pracy wróci

a ja zmykam do zmywania podłogi i sprzątania kuchni, bo przy pieczeniu ciasta zawsze narobię bałaganu

ale lubię ten mój bałagan.
Dziewczyny, tak sobie pomyślałam, że jak tak dalej pójdzie, to będziemy musiały zmienić nazwę na "majówki" bo wszystkie w maju się rozpakują
Hania próbuje lekko kopać, ale już bidulka miejsca nie ma. Ooo i ręce mi spuchły.
Anapi, ja już od jakiegoś czasu nie maluję pazurków, jak pojadę do szpitala to będę musiała zmywać. Jak się coś dzieje, to najpierw widać po paznokciach i przy żadnym zabiegu nie wolno mieć kolorowego lakieru.
Cinamon, musimy być dzielne

to połowa sukcesu
