dagamit
czekając na cud...
Ja też uciekam do kuchni. Wstawiam rosołek na kurze, na drugie filecik z kurczaka z młodymi ziemniaczkami, a na deser biorę się za ciasto z rabarbarem, bo chodzi za mną od dawna! Mam nadzieję, że mi wyjdzie, bo jeszcze kruchego nie piekłam :-)
Miłego popołudnia :-)
Miłego popołudnia :-)
tak bym już chciała by mój Tymuś był już z nami, zazdroszczę Aestimie że ma już to za sobą...