Helloł:-)
Wczoraj korzystaliśmy z ostatnich dni wolności i wybraliśmy się ze znajomymi do pubu, a co! Młoda wychodzić dalej nie chce...I znów wizyta we wt albo środę i znów 150zł sobie pójdzie. Powiedziałam jej, że prezentu na dzień dziecka nie dostanie jak nie wyjdzie...
Codziennie mam jakieśtam skurcze, raz słabsze raz mocniejsze, raczej dłuższe niż 30sek ale zupełnie nieregularne...:-(
Doggi Ty to najbardziej się wymęczysz i pewnie jak Cię złapią te właściwe skurcze, to znów będziesz myślała, że przepowiadające;-)ja pewnie tak samo będę miała
katamisz kochana nie panikuj proszę, musimy dać radę!!!
Doris, larvunia, saffi,
Blusia witajcie!!!
Wiecie co tak sobie myślę że Wy wszystkie urodzicie a ja w końcu sama zostanę na tym wątku i urodzę w lipcu!
cinamon ja mam tą samą przerażającą myśl, tylko u mnie lipiec nierealny, ale wywoływania boję się jak cholercia...:-(
Dziś i jutro będę też raczej z doskoku, bo mężusia wreszcie mam do woli, więc korzystamy z wolnego czasu i raczej w domu nie siedzimy, chociaż dzisiejsza pogoda nie zachęca...