reklama

Czerwiec 2011

Larvunia, no wiesz, posty o tak nieprzyzwoitej godzinie ;)

U Was słonko, a u nas właśnie się na deszcz zanosi. Pewnie zaraz lunie.

Doggi, oj Olcia to chyba jednak do terminu będzie siedziała ;)

Katamisz, ja też mam taką piłkę "z rogami" Myślę, że będzie ok. A Twoja Gracja zeszła do kanału już?

Doris, zrzucimy na pewno. Ja ostatnio mam taki apetyt, że wstyd, ciągle latam po coś do kuchni :( Chyba lodówkę zamknę na klucz. No i waga tym samym skoczyła do góry :(

Co do wagi. Fajnie, że wiecie ile maluszki ważą, ja wiem tylko tyle, że moja jest mała z pomiarów główki i brzuszka, ale wagi nie znam.
Przy Jaśku gin niewiele się pomylił. W dzień terminu OM określił wagę na 4 kg. a Jasiek urodził się dzień później z wagą 3880g.

Cinamon, ja też mam stresa, że przenoszę mimo że ginka chce mnie wcześniej w szpitalu położyć. No ale ona tam niestety nie pracuje więc muszę się liczyć z tym, że mogą mnie wypuścić i czekać aż się zacznie :/

Mrsmoon, witaj :) Fajnie, że masz choć skurcze, u mnie na razie echo :(

Muszę zmykać, bo mi już D. nad głową skwierczy, że mam się ogarnąć i na jakiś spacerek śmigamy. Do później :)
 
reklama
O kurczę, jak fajnie, Kaja juz z nami i zaraz Kati urodzi :-D Ale mnie pozytywnie nakręcaja takie wiadomości :-D

Witam z rana i ide poczytać, co wczoraj skrobałyście :-)
 
Matko ale się dzieci po burzy sypią ! :-)) Super !! :D

a u nas ...i mpreza nie wypaliła bo dostałam takich mdłości w sklepie że ledwo dojechałam do domku i strasznie mnie wymiotowało...a potem pojawiły się skurcze nieregularne ale dość mocne i tak jest do dzisiaj...boli jak cholera....nawet stać zbytnio nie moge bo nogi mam jak z waty :-( Benio pierwszy raz od marca przeszedł na środek brzucha i od wczoraj tam jest.... więc czekamy... :szok:;-)

gratulacje dla mamuś !!!
 
Ironia to trzymam kciukasy żeby u Ciebie się rozkręciło i żebyś informowała nas o postępach z porodówki :-) Ale ja lubię czytać takie wiadomości :-)
 
Katamisz, ja też mam taką piłkę "z rogami" Myślę, że będzie ok. A Twoja Gracja zeszła do kanału już?

Na ostatniej wizycie lekarz mówił ,że mała już jest gotowa do wyjścia i w każdej chwili mogę się spodziewać akcji jak widać skurcze są często i bolesne ale przeczekam je i wszystko przechodzi:zawstydzona/y:Nie użył określenia czy jest w kanale rodnym więc Ci nie powiem.Choć jej ruchy w samej "broszce" :-D mogą wskazywać ,że już tam nisko sobie siedzi i rączkami mamę smyra...
No a taka piłka może nam na tą chwilę w czymś pomóc jeśli akcji porodowej nie ma??
 
Ironia, czyżby Benio się szykował do wielkiego wyjścia? :-)

Cinamon, Dubeltówka chyba ostatnio pisała, że ona to zostanie na koniec i będzie lipcówką ;-) Nie ma co smutać, trzeba czekać :-)

Ja odliczam dni z niecierpliwością, byle do wtorku, byle do wtorku... Pomyślałam sobie, że ubierzemy dzisiaj łóżeczko, a co ;-) Ale poczekam, aż K. wróci ze szkoły i poodkurza, bo ja juz nie dam rady. Pomijając fakt kręgosłupa, to ciężko byłoby mi chwycić rurę od odkurzacza, tak mnie paliczki bolą i stawy w łapkach. Ale nic to - jeszcze chwila i znikną te dolegliwości... :-)
 
katamisz no ja tą moją to wczoraj tak nisko czułam, że myślałam że zaraz wykuknie i powie "sśśśśiiiiiema mamo" i się schowa albo chociaż łapke wystawi żeby pomachac mi :P a jak czkawke dostała to cała wadżajna mi latała i w środku i na zewnątrz, prześmieszne uczucie... a no i każdy ruch jej, hahahah śmieszne :P
 
No a taka piłka może nam na tą chwilę w czymś pomóc jeśli akcji porodowej nie ma??
Cytat z jakiegoś artykułu :
"Ćwiczenia na piłce ułatwiają główce malucha prawidłowe wstawianie się w kanał rodny, sprawiają też, że ból jest mniej odczuwalny. Położne polecają również turlanie się na piłce w przód i w tył, co powoduje delikatny masaż dna macicy i wyzwala jej czynności skurczowe."
 
reklama
Cytat z jakiegoś artykułu :
"Ćwiczenia na piłce ułatwiają główce malucha prawidłowe wstawianie się w kanał rodny, sprawiają też, że ból jest mniej odczuwalny. Położne polecają również turlanie się na piłce w przód i w tył, co powoduje delikatny masaż dna macicy i wyzwala jej czynności skurczowe."

A ja ni chuchu nie mogłam złapać równowagi na tej piłce :-p Dobrze, że nie trzeba koniecznie się na niej bujać :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry