reklama

Czerwiec 2011

reklama
Antar, ja prawie codziennie jem ziemniaki z kefirem albo maślanką:)
Ale dziś odkryłam swoje ciążowe danie- surówka z marchewki, pietruszki, jabłka z jogurtem naturalnym, sokiem z cytryny, solą i cukrem! Jej, chyba nie zostawię nic mężowi:) W ogóle ostatnio jedzenie obiadu to moja ulubiona czynność:)) Właśnie teraz zjadam:)
 
ja póki co zjadłam bułeczke z dzemem truskawkowym i 2 małe paluszki kinder :) czekamy na kalafiora...a z miesem sie troche boje bo mowili mi zebym nie dotykała surowego miesa...toxoplazmoza...
 
Ja też się trochę boję, ale dotykam i porządnie potem myję ręce. W końcu całe życie dotykałam i toxo nie miałam...
Ironia, można jeszcze ewentualnie w gumowych rękawiczkach to robić:)
 
eh niestety rękawiczek brak :( ale coś wymyślimy :-) jeśli chodzi o prace stwierdziłam, że nie ma się co męczyć bo na popołudniu czułam się okropnie...teraz siedzę w domku i pracuję zdalnie w drugiej firmie :) także finansowo lepiej :) bo w podstawowej pracy mam umowe o prace :-) ojj kalafior chce mi wyjsc z kuchni....
 
A moja zapiekanka prawie gotowa [makaron, cebulka, pieczarki, przyprawy, sos śmietanowo-serowy, druga warstwa makaronu i serrr :D] czekamy tylko na Tatusia Fasolka, co by razem zjeść :)
 
reklama
zrobiłam zrobiłam ,ale nie jestem do końca zadowolona z efektu :) no nic dobre że ciepłe :) łe jeszcze godzina zanim mąż wróci...a z pracy już pisza, żebym coś zrobiła...te l4 to jakas fikcja ;]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry