no muszę się pochwalić, że od wczoraj jestem Panią Magister
Moje gratulacje
aneczka!!!
kurcze ale
zolza pewnie rozczarowana, no nic, czasem tak bywa...ale się okaże co dalej...
A mój suwaczek nawet nie zwróciłam uwagi, nono....
kurcze wzięłam się za prasowanie i tak mi sie w pewnym momencie słabo zrobiło, ze myślałam, ze fiknę...
dobrze, ze mała się wierci, bo bym już była pełna obaw czy wszystko ok, brzuch mi się strasznie spina, kurcze, za często jakoś...chyba jutro jak ginka bedzie przyjmować to sie do niej przejdę...
nic idę do rodziców zobaczyć jak tam idzie im rozkładanie basenu, tato kupił taki wielki, ale będzie frajda latem...wow
nie piszcie tyle dziewczynki, ja dopiero jutro zajrzę...
ps. mój suwaczek też się późni o jeden dzień....