reklama

Czerwiec 2011

reklama
Dzięki dziewczyny, faktycznie jest ulga, chociaż z drugiej strony siedzę tak i jakoś mi dziwnie, że już uczyć się nie muszę :-) no i że już wszystko skończone... pisanie pracy zajęło mi dwa lata (nawet trochę ponad) i cały czas miałam w głowie tę myśl, że jeszcze TO muszę zrobić a tu proszę, 15-20 minut i po sprawie i kto by pomyślał, że to takie proste. Ale niestety lenistwo wzięło górę i tyle się z tym poczuciem niedokończenia czegoś męczyłam. No ale już po wszystkim, mogę rodzić bez dodatkowego obciążenia. :-)
 
Ja zmykam póki co. Moje dziecię jest już w domku a na 17:00 mamy spotkanie z panią pedagog. Może w końcu wypełznę z tego domu. Upał niesamowity a mnie jakoś tak bleee się zrobiło :-/
 
hej.

wrócilam... odpoczęłam.. posiedziałam na tarasie na leżaczku ładnie w cieniu... POtem ze starym pojechalismy na rozpuste... tzn na moją ulubioną zupkę Tomkha khai :D bardzo pikanta zupka tajska na bazie mleczka kokosowego.... BOSZZZZZZZZZZ JAK JA JĄ UWIELBIAM !! !! !! A później na deser lodowy co by to się ochłodzic, bo 30 stopni jest w pozku !! MASACRA !!

Co do krwawienia.. miałam wtedy tylko taką akcję ale już spoko... tylko śluz podbarwiony, taki żółto-brązowy jest i jest go MNÓSTWO, co wstaje to leci ze mnie... i jak zwykle moja stała godzina na skurczyki się zaczęła i znów jakies mnie męczą....

Ironia do mnie pisała, już ma balonika, mówi, że boli jak cholera i jak zaraz coś się nie ruszy to odleci razem z tym balonikiem... Bidula, kciuki za nią !!

Zołzik kciuki za wizytacje !! Proszę nam Edgarka przywiezc :)

Aneczka gratuluje pani mgr :D
 
Doggi - cieszę się że u Ciebie już lepiej:) Widzę, że póki naprawdę się nie zacznie to nie pojedziesz na IP...? Ach Ty uparciuchu;)

Ajć współczuję Ironii tego balonika:( Miejmy nadzieję, że pomoże!!!

A Zołza napisała, że wracają do domku i mają się stawić w czwartek - wtedy też już pewnie ją zostawią, ale nadal nic pewnego...
 
reklama
Silva no kiedys w końcu sie wybiore na ip :D Ale tak bede zwlekac do ostatniej chwili... bo jak mam jezdzic i słyszec ze rozwarcie sie nie zmienia i się wściekac to już lepiej siedziec w domu i skakac na piłce :D Może potej ostrej zupce mnie ruszy :D :P albo jak mała poczuła rozkoszny smak mojego ulubionego deseru lodowego to to ja wyciągnie z brzucha :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry