A Wy mróweczki piszecie i piszecie :-)
Ja już wróciłam. Zapis ok. Pani dr powiedziała, że dzisiaj "wypychają" jedną pacjentkę na indukcję więc od razu zadzwoniła na oddział, kazała mnie wpisać na to miejsce a ja mam dzwonić o 14:30... Pytam, a co jeśli nadal nie będzie wolnego miejsca (zakładam, że pani nie wypchną albo indukcja się nie uda), pani dr powiedziała, że nie powinno tak być, ale gdyby... to żeby dzwonić o 19ej. W każdym razie szykuje się, że dzisiaj trafię na patologię, podłączą oxy, odejdą wody i wtedy na porodówkę. Wg pani dr urodzę dzisiaj lub jutro (zapewne chodziło jej o czas po północy). Dzisiaj "warunki" lepsze - już 3 palce weszły (cholera, jak to boli). No... to teraz sobie zjemy z mamą lodzika, później obiadek i mam nadzieję, w drogę do szpitala ;-)