do dziewczyn po terminie. dolaczam i ja. tak na prawde to jestem caly czas, tylko wiecej czytam niz sie udzielam.
termin mialam na 10go, niby dopiero 2 dni, ale to drugie dziecko, wiec wszyscy zapewniali, ze na pewno przed teminem, a teraz kazdy sie dziwi, ze znów bedzie po terminie. na pierwsza corke czekam 10 dodatkowych dni!!
dzis bede skakac na pilce :-) z godzine, moze to cos pomoze.
p.s. gratuluje wszystkim rozpakowanym