Ironia już ci pisałam, że te 4godzinne drzemki nocne Benia to piękny wynik

A co do prężenia się, to my tak mamy cały czas. Mała przez sen potrafi tak przez 3h się prężyć i puszczać bączki (albo i nie puszczać). Dopóki nie ma przy tym darcia się to wszystko pod kontrolą
Mamusia ja wciąż trzymam za ciebie, żebyś jak najszybciej się rozpakowała! Patrząc na twój suwaczek nie ma jeszcze dramatu, wiele z nas ( w tym ja) urodziło po terminie. To oczekiwanie jest straszne...
mysia też mieliśmy taki wieczór, wrzaski i ryki. Teraz już dobrze, ale jestem świadoma, że to się może powtórzyć w każdej chwili. Jak widać wasza mała musiała to potem odespać
Silva u nas w zasadzie "łatwy plan" wynika sam z siebie. Nie wiem jak mozna inaczej to poukłądać

Marysia budzi się, je, potem krótki czas aktywności i ok 3h drzemki. Tyle, że jest na tyle mała, że często czas aktywności przesypia

A udaje wam się usypiać Szymka w łóżeczku?
Marysia pobija dziś wszelkie rekordy. W nocy spała pięknie zaliczając nawet jedną drzemkę 5godzinną! Budziła się tylko na karmienie i dalej spała więc myślałam, że w dzień da mi popalić. A tu cały dzień też przespany. Aż się boję co będzie w nocy... Chyba ją teraz porządnie wymęczę przy wieczornej kapieli żeby jednak coś w nocy pospała.