Witajcie wieczornie,
Dziś w związku z obecnością męża w domu jeździłam i załatwiałam urzędowe sprawy. Oczywiście w korki się wpakowałam, no ale w tym mieście to standard...już zapomniałam jak to jest odkąd do pracy nie jeżdżę czyli od grudnia...masakra, trasę którą normalnie(czytaj późnym wieczorem) przejeżdżam w 20 min dziś pokonałam w godzinę...
AgatkoR witaj!!! Jak żółtaczka Antka? Nam spadła do 5 na dzień 11.08, mam nadzieję, że u Was też spada. My na wesele dostaliśmy od moich chrzestnych 4tys i 2,5tys, od męża chyba po 500zł
saffi u nas też była burza, myślałam, że uda mi się z małą wyjść na spacer, ale akurat jak wróciłam do domu (przebić się przez Grota po południu graniczy z cudem), to zaczęło padać...i nici ze spaceru
Misialina daj znać co z Malwinką
justynka no bio gaia to masakra cenowa...a ćwiczenia - różne, i na brzuszku przyginanie nóżki tej od wygiętego boku, na pleckach chwytam za bioderka i lekko w obie strony odkręcam w pozycji poziomej. Rehabilitantka pokazała nam też jak małą podnosić żeby głowę sama uczyła się trzymać - bokiem ale nie podejmę się tego opisać
Kuma ja od początku do spania ukłądam małą na zmianę na obu boczkach. Chociaż teraz ona preferuje spanie na wznak z rączkami w górze, z boczku się przekręca...ale główkę staram się żeby miała po równo na każdej stronie
dubeltówka u nas wrzasku nie ma...ale jak Asia płacze na jednej stronie to tym bardziej rehabilitacja konieczna
Doris moja Maja czasem tak głęboko paluszki włoży, że aż ją szarpie na wymioty;-) a głuży strasznie:-) a jak jej czytam lokomotywę to od głużenia aż czkawki dostaje, chyba jakoś źle powietrze łyka. I tak fajnie dziubek składa

I też się ślini niemiłosiernie.