reklama

Czerwiec 2011

reklama
Anapi zdrówka dla małej, żeby się bidulka nie męczyła...

Justynka ja dostałam ostatnio piękny płaszcz od mamy z monnari, na wieszaku wygląda fatalnie, jak z lumpeksu a jak przymierzyłam to szok!!! Odejmuje mi 10kg:) ALe wiem o czym mówisz, ja tak mam w zimie... kompletny brak garderoby.

Mieliśmy dziś jechać do Istebnej na grilla, ale mała chyba jeszcze nie doszła do siebie po szczepieniu. Marudzi mniej niż wczoraj ale dalej dużo śpi i jest taka niespokojna. Ale wybraliśmy się kilkugodzinny spacer dookoła bielska, mała zasnęła i pozwoliła nam w spokoju zjeść obiad w restauracji więc miło z jej strony:) Zwykle jeden z nas biega z wózkiem dookoła stolika a drugi jak naszybciej pochłania zawartość talerza żeby zmienić tego przy wózku:)
 
Traschka to ja mam tak samo jak Ty jeśli chodzi o jedzenie, dzielimy się na dyżury, kto bardziej głodny je pierwszy ha ha.
A ja od wczoraj męczę się z zębem, coś mnie "ciupie", niby nie jakiś straszny ból ale cholernie wkurzający. Idzie jesień to zaczynają się sypać zęby. Też tak macie? Bo słyszałam że na jesień "odzywają" się zęby i żołądek. Wiem, wiem...powinnam iść do dentysty ale się boję więc poczekam kto wygra walkę "JA vs ZĄB" ;)
 
Widze, ze dzisiaj dzien gastronomiczny. Elena czula sie dobrze, wiec pojechalismy do restauracji balkanskiej na kolacje, maly grzeczniutki byl, chociaz oka nie zmrozyl.
mamusia my mamy jutro wizyte rodzinna u dentysty, mam nadzieje, ze nic nie wynajdzie.
 
Witajcie:-)
Ktoś mnie jeszcze pamięta?????;-)
Strasznie głupio mi że wchodzę tak znienacka ,ale mam tak mało czasu . Malutki śpi bardzo mało w dzień a ten czas muszę wykorzystać bardzo dobrze,bo jak tego nie zrobie to brudem zarosne. Kiedy jest obudzony jest grzeczny ,ale to dzięki temu że dużo uwagi mu poświęcam......nie ma mowy o sprzątaniu czy prasowaniu na czas jego czówania niestety.W dodatku doszedł problem że młody wpadł w tak zwaną rutynę dnia powszedniego czyli,wszystko mamy zaplanowane pobudka, jedzonko, spanie ,zabawa to wszystko w odpowiednich godzinach i nie daj bóg zmiana planów wtedy zaczyna być marudny.Kiedy przychodzi weekend i chcieli byśmy wyjśc czy gdzieś pojechać to cały dzień zepsuty bo jemu się nie podoba.Mam nadzieje że to przejściowe.
Pozdrawiam i mam nadzieję wrócić w niedługim czasie i się więcej udzielać.
Naprawdę podziwiam te z Was które mają czas na naskrobanie czegokolwiek.
 
witajcie.ja też od rana dziś na nogach,

madzioolka jesteś?;-)to się razem pomęczymy.

tusen hej,nie martw się,ni ety jedna masz dzień poukładany pod dziecko.
ja tez jak ty muszę robić wszystko w biegu,bo mam dwa poziomy i tez brudem zarastam.generalnie na werandzie czeka na mnie ogromna sterta prasowania,a co z tego,jak są pilniejsze sprawy,np na podwórku....



my dzis w kfc bylismy i maly dal nam ladnie zjesc i patrzyl co porabiamy :)

ja się już nie wypowiadam co do Benia ;-),
 
reklama
u mnie od rana super, tzn. tak teoretycznie, zobaczymy co z tego będzie. zamieściliśmy ogłoszenie odnośnie sprzedaży mieszkania wczoraj o 19 a dziś już o 7 dzwonił facet ze chce przyjść obejrzeć :-) i przed chwilą meila dostałam kolejnego. no no - zapowiada się dobrze.
nie wysypiam sie juz chyba od miesiaca ale mam wrazenie ze moj organizm sie przyzwyczaja do takiego stanu i nie odczuwam zbytnio zmeczenia. mala spi 4 godziny potem 2-3. wczoraj juz przed 6 zrobila nam pobudke (w niedziele :wściekła/y:) no ale skad ten maly bączek ma wiedzieć jaki to dzień tygodnia. optem odwiedzilismy szwagierke i mala popis dala, a jak wyszlismy to jak reka odjal, chyba psa sie wystraszyla, ona generalnie nie jest przyzwyczajona do gwaru bo w domu siedzi glownie ze mna. teraz ma drzemke, ale nawet jak nie spi to jest spokojna, bawi sie raczkami, albo krokodylem (przyczepilismy do zyrandola maskotke i bardzo jej sie podoba jak sie majta jej nad oczami) a najlepsza zabawka okazala sie firanka (wlaczamy wentylator na firanke i wtedy ona tak delikatnie faluje i mala patrzy na nia jak zahipnotyzowana i mam spokoj na pol godziny), z jedzeniem obiadu tez nie ma problemu, nawet jak jest glodna to nie ma wrzasku, troche steka ale nie na tyle ze trzeba do niej od razu leciec - anioł nie dziecko :-) no ale nie moge tak zachwalać bo jej sie jeszcze nie daj boze odmieni
Mamusiu czerwcowa u nas też leje - jeszcze ciemno bylo jak zaczelo grzemiec, no ale daleko do siebie nie mamy wiec pogoda u nas podobna
Anapi, Ironia ja tez bym sie do knajpy wybrala ale do mojej ulubionej ciezko wejsc z wozkiem, chyba ze z mezem sie wybierzemy samochodem, pomysłów na gotowanie juz mi brakuje a po knajpie to nawet zmywac nie trzeba :-)

dziewczyny dostane troche jablek i chcialam malej zrobic taki przecier jablkowy - to wystarczy ugotowac te jablka, wlozyc do sloiczkow i zagotowac czy cos jeszcze sie dodaje??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry