Dzień dobry

U nas nocka w miarę, po poprzedniej nieprzespanej dziś spałam jak zabita i Tomek nie mógł mnie dobudzić w nocy jak Maja się obudziła, dopiero jak krzyczeć zaczął to się ocknęłam... na szczęście dziś furagin działa pełną parą i póki co dolegliwości brak
Czy u Was też tak wieje? aż huczy, już mnie głowa zaczyna boleć od tego hałasu dosłownie...
Doris Julcia na pewno nie schudnie, przecież w miejsce deserków/ obiadków dasz Jej mleczusio a powolne rozszerzanie diety tylko wyjdzie Jej na zdrowie, trzymam kciuki żeby tym razem było już bezproblemowo

&&&&&&&&
Marta ciesze się że u Ciebie już lepiej, najwidoczniej tak miało być skoro i Ty i Norbert jesteście szczęśliwsi
AgataR strasznie mi przykro... ale skoro nie ma objawów żadnych to może jednak nie wodogłowie? bardzo trzymam za to kciuki, żeby następne badanie wyszło już w porządku, szkoda tylko że aż miesiąc oczekiwania i do tego ten refluks... a może jakieś łagodniejsze zastępcze leki, nie da się nic poradzić żeby wcześniej zacząć leczenie...?
Anapi, Larvunia Maja tez się ciągnie za uszy, a właściwie za ucho bo tylko prawe sobie upodobała
Mamusia spokojnie, nawet jeśli to kryzys to szybko minie ale tak jak dziewczyny piszą, ilość mleka dostosowuje się do potrzeb dziecka, ja też twarde piersi mam dopiero po 7-8 godzinach czyli jak przeskoczę jedno karmienie bo np jestem poza domem gdzieś, głowa do góry
aneczka u nas z zasypianiem jest różnie, bo zależy od dnia i stopnia zmęczenia Majki, ale od jakichś 2-3 tygodni są dni że zasypia sama, po kąpieli leży u nas na łóżku, karmimy się (butelka luz cycem) daję Jej jakąś zabawkę, obkładam poduszkami żeby nie mogła się przekręcić na brzuszek bo wtedy się denerwuje i zostawiam, ale podczas pierwszych prób przyuczenia do samodzielnego zasypiania kładłam się koło niej ale na tyle daleko żeby nie mogła mnie dosięgnąć wyciągnięta rączka i udawałam że śpię, dzięki temu nie leżała sama ale też nie szukała cyca czy zaczepki do zabawy...
inaczej to wygląda jak jest bardzo zmęczona bo wtedy albo zasypia przy cycu a jeśli jest karmiona butelką akurat to po zjedzeniu bierzemy Ja na ręce, dwa razy bujniemy i śpi

Powodzenia
Traschka bidulko o matko ale mieliście przeżycia, w pewnym momencie bałam się czytać co było dalej.... współczuję strasznie... dzięki bogu wypadek nie straszny, zdążyłaś do szpitala i Marysi nic się nie stało podczas upadku... ale dawka stresu jaką otrzymałaś to chyba na rok by starczyła jak nie więcej... dobrze że już jesteście w domu
mrsmoon moja Maja tez macha rączkami i nóżkami, wręcz bym powiedziała że wierzga, przy cycu to już takie pozy przyjmuję żeby nie mogła mnie dosięgnąć nogami że nie sądziłam że człowiek może się aż tak wyginać, a przy butelce to rąk mi brakuje żeby trzymać butlę, Jej rączki i nóżki, bo wszystkimi kończynami chce ssać to mleko

przy zasypianiu jest tak samo, jakby odfrunąć miała


