reklama

Czerwiec 2011

reklama
Aaga, jak pisałaś, ile osób, tyle teorii. Wg mnie koło 20st.jest idealnie. Tylko do kapieli powinno być trochę cieplej. U nas jest cieplej, niz bym chciała, no ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy :-p
 
misia moze nieptrzebnie wprowadzilam cie w błąd . ja juz poprostu nie pamietam jak tamta sprawa sie toczyła wiem tylko ze okazalo sie to niczym powaznym, jednak zawsze tzreba zasiegnąc porady lekarza
 
Witam sie tylko! Nadrabiam Was, ale w odpisywaniu na glownym nigdy dobra nie bylam :zawstydzona/y: U nas mloda ma znowu szkarlatyne, maly ok. Pelza po calym domu, a powoli juz zaczyna prawdziwie raczkowac :happy2:
 
Aaga- u nas w domu ok.21st., w sypialniach tak 19-20 żeby się lepiej spało... No, chyba, że rozpalimy w kominku, to i 26 bywa :-D Antek zazwyczaj hasa w bodziaku z długim rękawem i rajstopkach lub spodenki+skarpetki i zawsze jest cieplutki.. :)
 
u nas jest za ciepło, bo 22 stopnie, ale nic nie poradzę, bo jest co i nawet jak przykręcę to same rurki od co grzeją:/ za to jak przestają grzać to robi się taka zimnica jakaś okropna, że jednak mogłoby byc cieplej - bez sensu; w każdym razie, muszę co jakiś czas kontrolować dzieiaki, bo raz są zgrzane, a raz zimne; ale generalnie mały śmiga w rajstopkach bądź spodenkach i bodziaku z długim rękawem (lub bodziak krótki + cieńsza bluzka); jedynie rajtki mu otstatnio ubieram grubsze, bo u nas dywan tylkow jednym pokoju, a jak szkrab łazi po domu, to mu twardo od podłóg;
u nas c.d. "czegoś" z Ninką; wczoraj zaliczyła kupsko w gacie:/ i obsikala mi sofe i dywan:/ nie wiem co się dzieje, staram się być cierpliwa, ale mi średnio wychodzi; i lazi wciąż za mną...
 
Witam się i ja:) U nas pogoda śliczna:) byślismy z Malisią wczoraj na saneczkach, mała ze mną zadowolona jak niewiem, tylko tatuś troszkę mniej... bo robił za "konika" hehe... a dzisiaj ulepiliśmy jej bałwanka tylko już go lekko odwilż dopada ;D teraz mała sobie śpia na dworku po daszkiem.

Ja-zołza Wszystkiego najlepszego ;) Duuuużo zdrówka jak to mawia mój dziadek bo reszta przyjdzie sama jak to pierwsze dopisuje :)

Aha... miałam wam pisac już szybciej... co do tego feralnego upadku to już w porządku, ale w następnego dnia mieliśmy wizytę Pani z Pomocy Społecznej... dostali zwiadomienie ze szpitala i przyszła zobaczyc w jakich warunkach i pod jaka opieką jest młoda... Normalnie ręce mi opadły, poczułam się tak jakby patologia u nas w domu kwitła ;/


a tak ogólnie dopada mnie smutek bo P. wyjeżdża w piatek na 6tyg. na delegację... i niemam pojęcia jak się z małą ogarnę... poprostu mnie to przeraża...


Dobra ide jakąś kawką zarzucic... bo po tych śniegowych szaleństwach coś opadłam z sił :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
dolis - niby masakra z ta panią z opieki społecznej ale z drugiej strony brawo dla szpitala ze w ogóle ktoś reaguje na "wypadki" dzieci ;) wiesz 10 domów normalnych a nuz jeden trafi się patologiczny... :tak: ja nie wiem czy u nas by kogos wysłali.. bo jak kiedys dzwoniłam do mopsu - że potrzebna jest wizyta pani do takiej dziewczynk, której rodzice notorycznie zamykaja ja na balkonie jak jest neidobra i ona tam wyje po pół dnia to nikt nie zareagował :szok::angry: a mnie sie serce krajało jak stała taka sierotka na balkonie i mówiła - mamusiu wpuść mnie do domku jestem głodna już nie bede niedobra:-(



no u mnie paula już poszła, posprzątala domek z beniem sie pobawiła ja popracowałam - ale beni znów biegunka, nie chcce jesc itd... a teraz śpi wiec powiedzialam ze moze juz isc -- zajme sie nim bo potrzebuje duzo tulenia:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry